O nas - Polakach i naszej wierze ustami pielgrzymów zagranicznych
Dokarmiani podszeptami minionej epoki i kuląc się w cieniu mentalnych reliktów przeszłości, żyjemy dziś przeświadczeniem, jakże błędnym – to należy podkreślić, że musimy gonić niedościgniony Zachód. A jak się okazuje „Zachód” przyjeżdża do nas i… zazdrości nam tego, czego sami docenić nie potrafimy.
Jasna Góra znana jest na całym świecie, dlatego pielgrzymują tu wierni nie tylko z Polski, ale i z innych krajów. Nawet z innych kontynentów. Jak się okazuje w rozmowach z nimi, niezwykle aktualne jest stare powiedzenie „cudze chwalicie swego nie znacie”; a w tym przypadku - nie doceniacie. Przybywający do Polski zagraniczni wierni zafascynowani są głębokim zawierzeniem Polaków Matce Bożej, naszym patriotyzmem i kilkusetletnią historią naszej wiary.
Michael z Pragi Jasną Górę oglądał jedynie w telewizji, kiedy tu przyjechał, nie krył zachwytu. Towarzyszący mu w pielgrzymowaniu ksiądz to Polak, ale od kilkunastu lat mieszkający w Czechach. Ks. Wojciech Szostek mówił o pokorze jakiej uczy go ten kraj. O czeskim Kościele powiedział, że jest on „zdziesiątkowany”. W tym wypadku liczby, które podał, mówią same za siebie; w parafii liczącej 18 000 wiernych, na Mszę św. przychodzi 50 osób w niedzielę, a w tygodniu 2-3…
Bp William Joensen ze stanu Iowa pielgrzymując na Jasną Górę podążał śladami bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Historia polskiego kapłana „Solidarności” była poruszająca dla amerykańskiego biskupa. Umiejętność towarzyszenia zarówno prostym robotnikom, jak i inteligencji, a także umiejętność całkowitego poświęcenia się dla wiary i ojczyzny uczyniła z niego w oczach bpa Joensen’a człowieka wyjątkowego i wielkiego.
Damtew Ayele, Etiopczyk z pochodzenia, mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracuje w jednej z wielkich korporacji. Określił siebie jako ortodoksyjnego chrześcijanina i przyznał, że… zazdrości nam – Polakom. Jadąc na Jasną Górę słuchał słów przewodnika; dowiedział się wtedy o zawierzeniu Polski Matce Bożej w latach pięćdziesiątych i o tym, że Maryja od wieków jest Królową Polski. – Nie znałem bogactwa duchowego Polski. Mam nadzieję, że ten kraj będzie stawał się coraz silniejszy – powiedział.
Cóż rzec… Może nie tacy „zaściankowi”. Może nie „ciemnogród”. Może to, co mamy podane na tacy przed samymi oczami jest mniej zielone niż trawa na „wyzwolonych” trawnikach sąsiadów…
Maria Kopacka-Fornal / Biuro Prasowe Jasnej Góry