
„Idąc z Maryją nie stracisz nadziei” to zapewnienie towarzyszyło pątnikom Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki Rodzin z Głowna. Na Jasną Górę dotarło 151 osób, a 30 przyszło pierwszy raz. W drodze prosili za chorych, cierpiących, ale też o nowe powołania dla diecezji łowickiej i za rodziny, aby były blisko Boga.
Pątnicy z Głowna przed jasnogórskim Szczytem wyśpiewali przyrzeczenia zawarte w Jasnogórskich Ślubach Narodu.-„… Wolności, wiary i Kościoła, Za wszelką cenę strzec będziemy, Królowo Polski przyrzekamy, Królowo Polski ślubujemy…”. Pielgrzymi przynieśli dla Matki Bożej kwiaty jako wyraz wdzięczności za Jej opiekę.
O. Benedykt Zieliński z Zakonu Cysterskiego podkreślił, że podczas rekolekcji w drodze modlił się, za młodych i rodziny, aby były silne Bogiem, bo jak wyjaśniał w dzisiejszym świecie jest bardzo duży atak na rodziny, dlatego muszą one „trzymać się Maryi” w myśl hasła „Idąc z Maryją nie stracisz nadziei”. Dodał, że w drodze prosili także o nowe powołania kapłańskie, których od kilku lat brakuje w diecezji łowickiej.
Anna zaznaczyła, że najważniejsza w jej życiu jest właśnie rodzina, a najcenniejsze co można przekazać swoim dzieciom to wiara. - Ta pielgrzymka jest bardzo rodzinna. Prosimy o pokój w naszych rodzinach i sercach. Czuję wielką radość jak widzę na Jasnej Górze moich bliskich, którzy specjalnie przyjechali, żeby nas powitać – mówiła pątniczka. Dziś do Maryi przyniosła kwiaty jak zaznaczyła „Królowa Polski jest dla niej wszystkim”.
Weronika opowiadała, że sześć lat temu mama namówiła ją na pielgrzymkę i od tego momentu przychodzą razem do jasnogórskiego sanktuarium. Jak zaznaczyła podczas rekolekcji w drodze najbardziej porusza ją atmosfera, która „jest jedyna w swoim rodzaju” i dobrzy ludzie wokół. Młoda pątniczka zawierzyła Maryi pracę dyplomową, którą zaraz będzie bronić.
Sylwia pierwszy raz przyszła z córką, Aleksandrą, aby pokazać piękno wiary i tradycję pieszego pielgrzymowania. Przyniosły przede wszystkim intencje dziękczynne, także za to, że udało im się dojść do Maryi.
Zofia podkreśliła, że na pielgrzymce wszyscy są braćmi i siostrami, ale czuje podwójną radość, że od czterech lat idzie z nią wnuczka, Marysia. Jak zauważyła, ich wspólne pielgrzymowanie jest świadectwem oddania się Matce Bożej. Pątniczka prosi w intencjach Ojczyzny, żeby był pokój i spokój, ale także za bliskich i sąsiadów, którzy prosili ją o modlitwę. Marysia, która jest najmłodszą uczestniczką pielgrzymki mówiła, że prosi Maryję o zdrowie i opiekę dla babci.
- Piękne rodziny przyszły z Głowna na Jasną Górę. Te rodziny pokazują swoim dzieciom jak żyć wiarą i pielgrzymować do Maryi. To jest ta troska o wychowanie młodych. Dziękuje tym, którzy prowadzą dzieci do Matki Bożej i wskazują Ją jako Tę, Która jest najpewniejszą drogą do zbawienia – powiedział ks. Michał Wasilewski, kierownik pielgrzymki. Dodał, że widać było, że pielgrzymi w drodze potrzebują Eucharystii, konferencji i specjalnych rozważań. W tym roku w drodze był o wierze, nadziei, nawróceniu i pokucie.
W Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymce Rodzin z Głowna na Jasna Górę przyszło 151 osób. Najmłodsza uczestniczka miała 5 lat, a najstarszy uczestnik 78 lat.
Maria Bareła-Gawenda