
„Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, gdyby nie było Jasnej Góry” - powiedział zaraz na początku swojego pontyfikatu Jan Paweł II i prosił: „nie przestawajcie być z papieżem na Jasnej Górze i wszędzie”. Częstochowskie sanktuarium na tę papieską prośbę odpowiadało nie tylko za jego życia, ale także po śmierci przez bardzo żywy kult. Papież Polak jest patronem Sodalicji Mariańskiej, Bractwa Królowej Korony Polski, które działają przy sanktuarium.
Sodalicji Mariańskiej zawdzięczam maryjność
- Sodalicja Mariańska kształtuje osobowość człowieka. Ja zawdzięczam jej swoją maryjność - mówił św. Jan Paweł II. Papież kiedyś był jej członkiem, a dziś stał się patronem także dla sodalisów działających przy Jasnej Górze.
„Sodalicje posiadają specyficzny charakter różniący je od współczesnych ruchów młodzieżowych. Znam je dobrze. Przez dwa lata byłem prefektem Sodalicji Mariańskiej w gimnazjum w Wadowicach. Sodalicja kształtuje całą osobowość człowieka” - mówił wspominał papież.
- Św. Jan Paweł II nigdy nie zapomniał o Sodalicji, zawsze się do niej przyznawał i zawdzięczał jej swoją maryjność. Dla członków jest przykładem postawy „Totus Tuus”, która prowadzi do całkowitego zawierzenia Bogu przez Maryję, a przez to też owocnej służby miłością, życiem Bogu i bliźnim - podkreślił o. Marcin Minczyński, moderator jasnogórskiej wspólnoty.
Sodalicja Mariańska przy Jasnej Górze jest wspólnotą formacji do dojrzałej wiary i do dawania o niej świadectwa życiem w dzisiejszym świecie. Przewodniczką na tej drodze jest Maryja Jasnogórska. Sodalicja Mariańska dziś to comiesięczne Msze św., to spotkania formacyjne i spotkania ze Słowem Bożym, to poznawanie nauczania Kościoła, to udział w uroczystościach jasnogórskich, ogólnopolskich i diecezjalnych. Organizowane są pielgrzymki, rekolekcje i dni skupienia.
„Totus Tuus” - „Cały Twój”
„Maryja wychodzi ludziom naprzeciw w szerokiej skali ich potrzeb i niedostatków. Jednak na pierwszym miejscu prowadzi ludzi do Jezusa” - pisał papież Polak. Na Jasną Górę każdego dnia przybywają pielgrzymi, żeby jego wzorem, powierzyć Matce Bożej swoje troski i nadzieje, a szczególnie w pierwszą sobotę miesiąca.
Zawierzenie to akt miłości i ufności we wstawiennictwo Maryi Królowej Polski. Jest to także kontynuacja drogi, którą ukazał św. Jan Paweł II. Ojciec Święty w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski zawierzył Jasnogórskiej Pani Ojczyznę i Polaków. Powiedział wówczas: „…Dzisiaj zawierzam Maryi wszystko, „Totus Tuus” - „Cały Twój”. Jestem człowiekiem zawierzenia i nauczyłem się tego tutaj…”.
- Przyjeżdżam na Jasną Górę jak tylko mogę, zwykle w pierwsze soboty miesiąca proszę Matkę Bożą o uzdrowienie mojego syna, który jest ciężko chory. Dziś za papieżem Polakiem mówię: „Cała Jestem Twoja Maryjo” i dziękuję, że całe moje życie się mną opiekuje - powiedziała Ewa z Karczewa.
Ojciec Święty jest duchowym opiekunem jasnogórskiego Bractwa Królowej Korony Polski, którego dewizą jest papieskie „Totus Tuus”. Uroczysty akt oddania Matce Bożej pielgrzymi wypowiadają w każdą pierwszą sobotę miesiąca podczas Mszy św. o godz. 18.30 przed Cudownym Obrazem. Poprzedza go spotkanie formacyjne, w którym uczestniczą rzesze pielgrzymów z Polski i zagranicy.
Karol Wojtyła całkowite oddanie Maryi zawarł już w herbie biskupim, później w papieskim, gdzie pod dłuższym lewym ramieniem asymetrycznego krzyża umieścił wielką literę „M” oraz zawołanie „Totus Tuus”. To nie tylko symbol, ale cały program jego zawierzenia Maryi. Jan Paweł II jako papież nawiedził Jasną Górę sześciokrotnie. Już podczas pierwszej pielgrzymki w 1979 r. dokonał tu aktu zawierzenia Maryi całego Kościoła Chrystusowego i jego misji we współczesnym świecie, a w 1999 r. zawierzył jej całą ludzką rodzinę na trzecie tysiąclecie. Mówił wtedy: „Jasna Góra jest sanktuarium narodu i dlatego trzeba przykładać ucho do tego świętego miejsca, aby czuć, jak bije serce narodu w sercu Matki”.
Papież Polak łączył się duchowo z Jasną Górą odprawiając w największe uroczystości jasnogórskie Msze św. z udziałem Polaków, przeważnie w Watykanie lub Castel Gandolfo. To wielokrotne odwoływanie się w modlitwie do Matki Bożej Częstochowskiej sprawiło, że zaczęto dość powszechnie w świecie nazywać Maryję Jasnogórską: „Madonna di Papa”.
Maria Bareła-Gawenda