
W Kaplicy Matki Bożej przy bocznym ołtarzu znajduje się słynący łaskami krzyż z figurą Chrystusa Ukrzyżowanego. Msza św. przy gotyckim krucyfiksie sprawowana jest tylko kilka razy w roku, w kolejne piątki Wielkiego Postu o godz. 9.00. Tak było i dzisiaj.
- Słyszałem o Mszach przy figurze Jezusa Ukrzyżowanego i postanowiłem, że będę na nie przyjeżdżał. Proszę, żeby Jezus pomógł mi przezwyciężyć trudności. Część mojego życia spowodowała wiele ran, dlatego przyjeżdżam na Jasną Górę, aby przede wszystkim przepraszać Jezusa – dzielił się swoim świadectwem Henryk z Aleksandrii. Dodał, że Wielki Post, w którym trwamy sprzyja nawróceniu i zbliżeniu się do Chrystusa.
Od lat na Msze św. na Jasną Górę przyjeżdża Maria Juszczyk. Jasnogórski krucyfiks jest szczególnie drogi jej sercu, ponieważ zawdzięcza Jezusowi życie. - Ponad 40 lat temu najechał na mnie samochód. Byłam w śmierci klinicznej, lekarze chcieli mnie odwieźć do kostnicy. W tym czasie odprawiała się Msza św. przy ołtarzu Jezusa Ukrzyżowanego, w której uczestniczyła moja mama, bracia i w tym momencie trupowi zaczęły kapać łzy. Lekarze nie wiedzieli co ze mną zrobić. Dzisiaj żyję i jestem sprawna. Zamiast przeszczepu twarzy, która była zmasakrowana, mam zmarszczki ze starości - dzieliła się swoim świadectwem kobieta. Dodała, że cały czas doświadcza opieki Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej, a dziś czuje przede wszystkim wdzięczność.
S. Teresa ze Zgromadzenia Sióstr Honoratek z Częstochowy podkreśliła, że jej pragnieniem jest przylgnąć do krzyża, aby podziękować za powołanie, ale przede wszystkim za miłość Jezusa. - Bardzo ważne jest także, abyśmy wynagradzali Jezusowi nasze grzechy i całego świata. On cierpiał, za nas i czasami jak patrzę na Jego rany to dostrzegam jak wielką miłością darzy nas wszystkich - podkreśliła siostra Honoratka.
- Kiedy przychodzi Wielki Post mam taką potrzebę patrzenia na Krzyż. Ten krucyfiks ma dla mnie osobiste znaczenie. To nie tylko okazja do uczestniczenia w Eucharystii, ale także szczególnego patrzenia na ukrzyżowanego, żeby też w swoim życiu wzbudzić refleksję – powiedział Tadeusz. Dodał, że nie tylko jest ministrantem, ale jest także związany ze świeckim Instytutem Karmelitańskim w Czernej i tam przyjął imię – Jezusa Ukrzyżowanego.
- Celebrując ofiarę eucharystyczną przy ołtarzu Jezusa Ukrzyżowanego pragniemy pokazać, że nie tylko samo miejsce jest tak bardzo dla nas ważne, ale przede wszystkim pragniemy spoglądać na Krzyż – powiedział o. Dariusz Kropacz. Paulin wyjaśniał, że Krzyż jest znakiem naszego zbawienia, na którym Chrystus pokazał, że jest możliwe zwyciężyć śmierć i że cierpienie, które też z tym znakiem jest związane, dzięki łasce Chrystusa zawsze może prowadzić do zmartwychwstania. O. Kropacz zachęcał, abyśmy przychodzili do Jezusa nie tylko w piątki Wielkiego Postu, ale zawsze, kiedy czujemy się obciążeni i gdy potrzebujemy nauczyć się, akceptować nasz życiowy Krzyż. - „Patrząc na Jezusa uczymy się nie tylko akceptowania naszych trudności, ale też nadziei, że nasza historia prowadzi do zbawienia”.
Ten gotycki krucyfiks to zabytek pochodzący z końca XV w. Jest dziełem anonimowego mistrza, współczesnym późnym dziełom Wita Stwosza w Polsce.
Przy tym ołtarzu przez wieki celebrowane były Eucharystie za królów polskich, fundatorów i dobrodziejów klasztoru. Jasnogórski ołtarz Chrystusa Ukrzyżowanego wzorowany jest na ołtarzu z czczonym w katedrze wawelskiej krucyfiksem królowej Jadwigi. Jasnogórska rzeźba to jeden z najcenniejszych zabytków Jasnej Góry.
Rzeźba konającego na krzyżu Chrystusa jest znana z wielu cudów i uzdrowień. Przy słynącym szczególnymi łaskami ołtarzu z krzyżem i figurą Jezusa Ukrzyżowanego Msza św. odprawiana jest tylko sześć razy w roku - w pięć piątków Wielkiego Postu i czternastego września - w święto Podwyższenia Krzyża Świętego.
Maria Bareła-Gawenda