
Wiara niesie, wiara przez góry przenosi – tak można powiedzieć o dwóch ostatnich pielgrzymkach, które dotarły na Jasna Góra. Z duchem wdzięczności za 100 lat diecezji oraz za doświadczaną w drodze wielką gościnność rodaków przyszli pątnicy z Ziemi Łomżyńskiej. Przez góry przeszli Słowacy z paulińskiej parafii we Vranovie nad Toplou. - Już jesteśmy w Domu u Mamy - zgodnie cieszyli się wszyscy.
Za 100 lat istnienia swojej diecezji dziękowali uczestnicy 42. Pieszej Pielgrzymki Łomżyńskiej. Przebiegała ona pod hasłem: „Uczniowie-Misjonarze”. Wzięły w niej udział zarówno osoby, które przeszły całą trasę, jak i te, którzy dołączyły tylko na wybrane etapy. Hasło tegorocznej pielgrzymki - „Uczniowie-Misjonarze” - miało przypominać o nierozerwalnym związku między pogłębianiem własnej wiary a dawaniem świadectwa Ewangelii.
„Wiara smakuje we wspólnocie”
Nazywany przez Internautów „Komandosem Bożej Miłości” - Pan Lucjan ma 85 lat - mówił że piękna był pogoda, choć trafiały się dni, że bywało i 40 stopni i więcej przy asfalcie.
Dla Antoniego Filipiuka była to trzecia pielgrzymka. W maju zdał maturę. Pielgrzymkę potraktował też jako czas rozważenia „planu na całe życie”. Na swoją pierwszą pielgrzymkę poszedł z ciekawości. I jak wyznaje, choć doświadczył brudu, potu, niedogodności i wielu innych rzeczy z pozoru zniechęcających, to w pielgrzymowaniu jest coś co pociąga. Zdaniem nastolatka to doświadczenie wyzwania, pokonywania siebie, ale przede wszystkim przeżycia duchowe oraz ludzie otwarci i życzliwi.
Natalia pochodzi z okolic Zambrowa na Podlasiu. Na pielgrzymce łomżyńskiej jest po raz szósty. – Czego doświadczyłam? Cudownej gościnności, serdeczności ludzi, cudownego jedzenia – opowiadała. Wielkie dla niej znaczenie ma też to, że na pielgrzymce jest czas na rozmowy na każdy temat, także te duchowe z kapłanem, spowiedź. - To są takie najlepsze rekolekcje, jakie mogą być – stwierdza. Przyznaje też, że dzięki pielgrzymkom pokochała modlitwę różańcową, koronkę do Bożego Miłosierdzia.
W Pieszej Pielgrzymce Łomżyńskiej uczestniczyło 390 osób, w tym 239 kobiet i 151 mężczyzn. Dziś na Jasnej Górze weszli wspólnie z rowerzystami. Po raz 19. przyjechali cykliści z Wysokiego Mazowieckiego w liczbie 49 osób. Ich patronem jest bł. kard. Stefan Wyszyński urodzony na łomżyńskiej ziemi. W 17. Wyszkowskiej Pielgrzymce Rowerowej przyjechało 85 osób, w tym 20 pątników po raz pierwszy, 15 osób miało mniej niż 18 lat. Wszyscy podkreślali zgodnie, że „wiara smakuje we wspólnocie”. I w tej pielgrzymce zaznaczyła się liczna obecność rodzin z dziećmi oraz ludzi młodych.
Upały przetrwali, w pielgrzymowaniu wytrwali
Z paulińskiej parafii pw. Narodzenia Marii Panny we Vranovie nad Toplŏu po pokonaniu 400 km dotarła piesza pielgrzymka Słowaków, w niej prawie 50 pątników. „Dowodził” o. Konrad Blicharski, pomagało mu dwóch kleryków. Szli w sumie 12 dni, jeden dzień postoju zaliczyli w Krakowie. Jak uśmiecha się brat Martin, upały przetrwali, w pielgrzymowaniu wytrwali. Przyszło wielu młodych. - No i już jesteśmy. W Domu Mamy – cieszył się młody zakonnik i podkreśla, że pielgrzymka się nie kończy, ona rozpoczyna – nawrócenie.
O. Konrad Bicharski mówił o tym, że słowaccy pątnicy byli nie tylko bardzo zachwyceni żurkiem, ale również urzekła ich polska życzliwość. Nasi rodacy pomagali im, dając jedzenie, wodę czy leki. – To jest bardzo piękne, że ludzie chcą sobie nawzajem pomagać – stwierdził paulin. Wyjaśnił również, że w trakcie rekolekcji w drodze dużo mówili o pojednaniu z drugim człowiekiem, szukaniu jedności między ludźmi oraz o wybaczaniu.
Paweł Pavučko przyszedł po raz dziewiąty. Początek był trudny, a z każdą pielgrzymką jest teraz łatwiej przyznaje Słowak. I dodaje „tu ciągnie”. A za pierwszym razem namówili go „kamraci”.
Paulini zostali sprowadzeni do Vranova nad Topl’ou w 1672 roku. W 1786r. decyzja cesarza Józefa II położyła kres działalności Zakonu Paulinów na wszystkich ziemiach należących do monarchii austro-węgierskiej, a tym samym we Vranovie. Dopiero zmiany polityczne końca 1989 roku otworzyły możliwości powrotu do Vranova, co stało się rok później. W 1991 r. o. Grzegorz Wach zorganizował pielgrzymkę na Jasną Górę na Światowe Dni Młodzieży. Słowakom spodobało się pielgrzymowanie do Częstochowy.
Michał Łongiewka, Mirosława Szymusik