
„Spotkajmy się…” ta zachęta towarzyszyła maturzystom diecezji płockiej. Na Jasną Górę przybyło 3,5 tys. uczniów, to więcej niż w ubiegłym roku. Pielgrzymkę rozpoczęli od „krat konfesjonału”, aby nie tylko przed egzaminem dojrzałości, ale w czasie Wielkiego Postu oczyścić swoje serca. Prosili o dobrą przyszłość, pokój na świecie, zdrowie dla bliskich i za nauczycieli, aby jak mówili „mieli o nich dobre wspomnienia”.
Zuzanna Gadzalińska z Liceum im. Stanisława Małachowskiego w Płocku podkreśliła, że Jasna Góra jest bardzo dobrym miejscem, żeby rozpocząć relację z Jezusem od nowa. - Choć w wielu parafiach są rekolekcje przygotowujące do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego to pielgrzymka jest dobrym momentem, żeby skorzystać ze spowiedzi świętej – mówiła maturzystka. Dodała, że Wielki Post jest dla niej czasem zatrzymania, rozeznania swojego życia i zastanowienia czy to co robimy ma sens. Dodała, że pragnie studiować medycynę, aby w razie konieczności nieść pomoc bliskim. Zauważyła, że we wszystkich zmaganiach prosi o pomoc św. Stanisława Kostkę, patrona Polski.
- Jestem w Wojskach Obrony Terytorialnej i swoją przyszłość wiążę z mundurem. Mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie, ale jeżeli wojna dotrze do Polski to wolę być przygotowany - powiedział jeden z maturzystów z Płockiego Uniwersytetu Ludowego im. Wincentego Witosa.
Jagoda, Sabina, Julia i Wiktoria z Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły w Płocku podkreśliły, że bardzo chciały przyjechać na Jasną Górę. Jak mówiły, każdy uczeń chociaż raz powinien tutaj być przed rozpoczęciem dorosłego życia. Zauważyły, że choć kierunki wymarzonych studiów już mają wybrane, a są nimi: psychologia, biotechnologia, elektroradiologia, to dziś proszą, aby wszystko się udało. Jedna z maturzystek podkreśliła, że często prosi o pomoc św. Jana Pawła II. – Czuję z nim taką szczególną więź, jego historia może być naszą inspiracją – zauważyła.
Amelia i Bartosz z Płockiego Towarzystwa Oświatowego życzyli swoim rówieśnikom wiary, nadziei, miłości, aby każdy zdał maturę jak najlepiej, ale także mało stresu, ponieważ wtedy łatwiej się myśli i żeby opieka Matki Bożej szczególnie w maju ogarnęła wszystkich maturzystów. - „Powodzenia dla nas wszystkich”.
Ks. Grzegorz Zakrzewski, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezji Płockiej zwrócił uwagę, że choć młodzi są zagubieni m.in. po latach pandemii i zmianach w systemie oświaty dotyczących zmniejszenia liczby godzin lekcji religii w szkołach to właśnie wielu uczniów, którzy nie uczęszczają na katechezę przyjechało na Jasną Górę. – Musimy im dać doświadczenie Boga, Który będzie przemieniał ich serca, żeby mogli przyjąć pełnię nauczania Kościoła. Jesteśmy dzisiaj dla nich, chcemy się z nimi spotkać i zachęcać ich do spotkania z Bogiem i doświadczenia Jego w codzienności - podkreślał ks. Zakrzewski.
Z maturzystami diecezji płockiej modli się biskup Mirosław Milewski. Biskup pomocniczy płocki w rozmowie z @JasnaGóraNews, podkreślił, że młodzi potrzebują w Kościele tego co sprawdzone, czyli jak wskazywał słuchania Słowa Bożego, modlitwy i sakramentów. – To są metody sprawdzone od dwóch tysięcy lat, które poleca nam Jezus i one nie straciły na aktualności - mówił. Zauważył, że 35 lat temu on sam przybył na Jasną Górę z pielgrzymką maturzystów i to było dla niego ważne doświadczenie i poczucie, że nie jest sam. Przypomniał, że św. Jan Paweł II o Jasnej Górze mówił, że jest „Genius loci” czyli wyjątkowym miejscem. - W jasnogórskim sanktuarium w sercu człowieka dzieją się cuda tylko trzeba trochę serca uchylić – mówił. Bp Milewski wyraził wdzięczność za obecność młodych na Jasnej Górze i zapewnił o modlitwie.
Pielgrzymkę maturzystów diecezji płockiej młodzi rozpoczęli od spowiedzi świętej, następnie konferencję dla nich poprowadził ks. Tomasz Trzaska suicydolog, współtworzący platformę „Życie warte jest rozmowy”. Po niej młodzi przeszli stacjami drogi krzyżowej na Wałach. Zwieńczeniem ich pielgrzymki była Eucharystia w Bazylice.
Maria Bareła-Gawenda