
Ulmowie stworzyli dom przyjazny życiu, dom głęboko ewangeliczny, otwarty dla potrzebujących – przypominał na Jasnej Górze ks. Roman Chowaniec, proboszcz z parafii pw. św. Doroty w Markowej. Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką, który przypada co roku 24 marca. Data nawiązuje do zamordowania rodziny Ulmów z Markowej przez Niemców za ukrywanie Żydów.
W przededniu 82. rocznicy śmierci rodziny Ulmów na Jasnej Górze modlili się pielgrzymi z Markowej. W rozważaniach apelowych, ks. Roman Chowaniec, z archidiecezji przemyskiej nawiązując do domu Samarytan z Markowej przypominał o wartościach rodzinnych. - Oni stworzyli dom przyjazny życiu, dom głęboko ewangeliczny, otwarty dla potrzebujących. Z dobrego domu wynosi się dobro, bo rodzina kładzie fundament pod człowieczeństwo, a od człowieczeństwa zależy klimat nowej rodziny i pomnożenie dobra. Rodzinne domy obojga wyposażyły ich na drogę w piękne serce, zdrowe ręce, życzliwą i miłującą osobowość. Talentów też im niebo nie poskąpiło, szczególnie Józefowi, który swoimi pasjami mógłby obdarzyć wielu współczesnych marzycieli – mówił ks. Roman Chowaniec.
Dom Ulmów zaprzecza tezie, że do szczęścia trzeba wiele mieć. To nie rzeczy, czynią człowieka szczęśliwym, ale miłość – przypominał ks. Chowaniec.
- Każdy z nich miał własny dom rodzinny. Cztery ściany i dach, jedna izba i przybudówka, drabina zamiast schodów na strych i kawałek ojcowizny ofiarowany w darze Józefowi. To nie rzeczy, nawet cenne i liczne, czynią człowieka szczęśliwym, ale miłość, która rozpala serca, rozpromienia otaczającą przestrzeń, staje się przystanią pokoju i radości. Miłość, która otwiera ramiona dla nowego życia, przygarnia potrzebujących i nie zamyka dłoni przed proszącymi. Ulmowie, mając niewiele, zbudowali dom rodzinny bogaty nie rzeczami, ale synami i córkami, dziećmi bożymi, które wokół stołu stanowiły piękną koronę życia i miłości. Historia błogosławionej rodziny Ulmów koncentruje się na przestrzeni ich własnego domu. Przez dziewięć lat małżeńskiego życia realizowali swoje powołanie do miłości, gdzie na różne sposoby czynili sobie ziemię poddaną, by spożywać chleb z pracy rąk ludzkich – mówił kapłan. Ks. Chowaniec, zwrócił uwagę, że obydwoje z domów rodzinnych wynieśli wiarę, kulturę osobistą, właściwie ukształtowane sumienie, pracowitość oraz umiejętności potrzebne do założenia i prowadzenia własnej rodziny.
- Szczęście rozprzestrzenia się z pokolenia na pokolenie przez szczęśliwe rodziny w swoich szlachetnych domach. Prawdziwa miłość zaczyna się w domu. Patrząc na dom rodzinny Ulmów, uczmy się kochać w domu, bo wtedy będziemy umieli kochać gdzie indziej i rozsiewać wokół siebie Bożą miłość – zachęcał proboszcz z Markowej.
Podczas Apelu Jasnogórskiego z udziałem m.in. metropolity częstochowskiego, abp. Wacława Depo, generała Zakonu, o. Beniamina Bąkowskiego, przeora Jasnej Góry, o. Samuela Pacholskiego modlono się, aby błogosławiona rodzina Ulmów wypraszała dla wszystkich rodzin na świecie dar spokoju i radości, sprawiedliwości i miłości, a także szacuneku i wdzięczności wobec ludzi, którzy uczyli nas życia.
Rodzina Ulmów z Markowej (Józef, Wiktoria i siedmioro dzieci) zostali beatyfikowani przez Kościół katolicki 10 wrześniu 2023 roku.
Na Jasnej Górze znajdują się relikwie bł. rodziny Ulmów, które umieszczone są w specjalnym relikwiarzu w formie monstrancji, przedstawiającym rodzinę na tle domu i kościoła w Markowej, z motywami palmy męczeństwa.
Anna Przewoźnik