
Są pełni marzeń, planów na przyszłość i poszukujący Boga - maturzyści diec. drohiczyńskiej. Na Jasną Górę przybyło ponad 700. młodych. Uczą się tutaj co to znaczy być „Uczniami i Misjonarzami”. Wielu z nich także poznaje historie sanktuarium, ponieważ jest tutaj pierwszy raz.
- Wierzę w Boga, czuję Jego obecność i pragnę być w Kościele. Jeżeli nikt w nas nie wierzy tutaj na ziemi to na pewno z nieba płynie wsparcie - powiedziała Julia z Niepublicznego Liceum Ogólnokształcącego w Stoczku. Dodała, że choć jeszcze rozeznaje swoją drogę to przyszłość wiąże z socjologią albo marketingiem.
Jej kolega z klasy, Wojtek zauważył, że w dzisiejszych, niełatwych czasach, młodzi jeszcze bardziej pragną poznać i zgłębić wiarę. Marzeniem maturzysty jest dostać się na studia muzyczne. Zauważył, że wielkie wrażenie zrobiło na nim koncertowanie w jasnogórskiej Bazylice. Był tutaj w listopadzie z orkiestrą dętą z Siedlec. – Bazylika jest śliczna. To było wspaniałe doświadczanie, że w taki miejscu i przed tyloma pielgrzymami mogłem zagrać – mówił.
Adam z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Sadownem przyznał, że młodzi nie lubią jak im się narzuca, jak powinni wierzyć. Jak wyjaśniał młodzież potrzebuje sama odnaleźć i doświadczyć Boga. -Kiedyś chodziłem do Kościoła, ponieważ rodzice mi kazali, ale dopiero gdy miałem wiele problemów i poszedłem do Boga poczułem, że jest łatwiej i że moje życie zmieniło się na lepsze - dzielił się swoim świadectwem maturzysta. Dodał, że dużo słyszał o Jasnej Górze, dlatego pragnął tutaj przyjechać i poznać to miejsce.
Konferencję dla maturzystów wygłosił Wojciech Czuba, student, influencer, twórca profilu „Ślimak na Pustyni”. Choć niedawno to on pisał maturę, to dziś ewangelizuje w sieci. Przekonuje młodych, że życie jest pielgrzymką i żeby głęboko je przeżywać to warto się zatrzymać, pomyśleć co Bóg do nas mówi. – Wszyscy potrzebujemy skryć się w Bożych ramionach i każdy z nas potrzebuje celu w życiu, ponieważ bez tego nasza pielgrzymka będzie tylko pustym spacerem, a my potrzebujemy dojść do nieba – mówił. Dodał, że w swoim życiu doświadczył Boga emocjonalnie, fizycznie i czuł jego prowadzenie, dlatego dziś przekonuje młodych, że On istnieje, jest w Kościele, w każdym oddechu i w każdym człowieku.
Ks. Patryk Nagórny Diecezjalny Duszpasterz Młodzieży zwrócił uwagę, że zapisał się taki stereotyp, że młodzi odchodzą od Kościoła, ale pielgrzymka na Jasną Górę pokazała, że jest inaczej. W tym roku przybyło więcej uczniów niż w ubiegłych latach. - Ta pielgrzymka umacnia serca młodych. Widzą, że jest dużo młodzieży wierzącej, że łączy ich Bóg - mówił. Dodał, że młodzi dziś są rozdarci oczekiwaniami, swoimi własnymi lękami, a oni potrzebują przestrzeni, żeby mogli doświadczyć Boga i wyrazić się wierze. Podkreślił, że każdy człowiek jest posłany, aby świadczyć o Jezusie i dziś młodzi uczą się jak być Jego „Uczniami i Misjonarzami”. Jak wyjaśniał młodzież uczy się dziś wiary od jej świadków, a takim wzorem w sposób szczególny jest Matka Boża, ale również mogą oni być misjonarzami w swoim własnym środowisku szkolnym, w środowisku social mediów czy domu rodzinnym.
Ks. Nagórny życzył młodym podjęcia właściwych decyzji zgodnych z wolą Bożą, aby egzamin dojrzałości był ich „bramą” do odnalezienia właściwego powołania.
Pielgrzymkę maturzystów diecezji drohiczyńskiej zwieńczy Eucharystia w Kaplicy Cudownego Obrazu o godz. 19.30 pod przewodnictwem biskupa Piotra Sawczuka. Po niej odbędzie się czuwanie i Apel Jasnogórski. Podczas wieczornej modlitwy Polaków młodzi wypowiedzą Akt Zawierzenia Matce Bożej.
Maria Bareła-Gawenda