
„Dzieląc się swoją krwią, dzielimy się własnym życiem” - podkreślają na Jasnej Górze uczestnicy 28. Pielgrzymki Honorowych Dawców Krwi. Jest ona czasem dziękczynienia za wszystkich dawców, ale też prośbą o zdrowie, ponieważ tylko zdrowa osoba może oddać krew. Dziś na jasnogórskich błoniach, w specjalnym ambulansie każdy kto pragnął podzielić się cząstką tego najcenniejszego daru mógł oddać krew.
Z uczestnikami pielgrzymki modlił się i kazanie wygłosił o. dr Krzysztof Gierat, szef biura w Dykasterii ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego w Watykanie. Ojciec ze Zgromadzenia Misjonarzy Klaretynów zwrócił uwagę, że krew jest darem, który jednoczy, jest dobrem ponad wszelkimi podziałami: społecznymi czy politycznymi. - Życie ma wtedy sens i jest ewangeliczne, kiedy dzielimy się naszym życiem i miłością z innymi i do tego zaprasza nas Chrystus, który oddał swoje życie za nas – mówił o. Gierat w rozmowie z @JasnaGóraNews. Zachęcał, abyśmy dzielili się z bliźnimi tym co mamy najcenniejsze: modlitwą, obecnością i miłością, z której wynika chęć podzielenia się darem krwi.
Na Jasną Górę przyjechali pielgrzymi z całej Polski, aby także podziękować za swoje życie i zdrowie. Jest to także dla nich czas poznania sanktuarium.
Rafał Chromiński przyjechał z Konstancina-Jeziorny podkreślał, że pielgrzymka jest dla niego dziękczynieniem za zdrowie. Honorowy Dawca Krwi zwrócił uwagę, że u niego w parafii organizowane są akcje krwiodawstwa. - Jest to piękny znak, że wspólnota parafialna niesie pomoc ludziom chorym i potrzebującym - powiedział. Przypomniał, że krew jest potrzebna do transfuzji, ale jej cenne składniki używane są także do produkcji leków, dlatego jak ma się tylko możliwość to zawsze warto pomóc drugiemu człowiekowi i podzielić się „własnym zdrowiem”.
- Jako Honorowi Dawcy Krwi ratujemy ludzkie życie. Dziś przyjechaliśmy, żeby pomodlić się za rodziny, za naszych klubowiczów i wszystkich dawców – podkreślali Arkadiusz i Krzysztof Gasik ze Śrema. Arkadiusz opowiadał, że to tata zaszczepił w nim potrzebę pomocy innym.
Maciej Leśniewski z Piotrkowa Trybunalskiego dzieli się swoją krwią od ponad 20 lat. Zauważył, że kiedyś jego kolega potrzebował krwi więc z grupą znajomych poszli ją oddać i tak nieprzerwanie pomaga innym. Dodał, że dzieli się tym darem, aby nigdy go nie zabrakło.
Z kolei Jan Kawczak, wiceprezes Klubu przy Zarządzie Rejonowym PCK w Bielsku Białej podkreślił, że w latach 70-tych jego siostrzeniec miał wypadek i pilnie musiał mieć przetoczoną krew i tak rozpoczęła się jego przygoda z krwiodawstwem. – „Oddać krew to tak niewiele, a tak bardzo możemy pomóc”.
- Mam takie poczucie przynależności, że mogę być częścią społeczności, która służy innym ofiarując wyjątkowy dar. Krew jest wykorzystywana w wielu stanach zagrożenia życia i nie jesteśmy w stanie jej niczym zastąpić. Trafia ona do najbardziej potrzebujących - zwrócił uwagę Mateusz Solski z Częstochowy. Mężczyzna jest także pracownikiem jasnogórskiego sanktuarium, dodał, że w kwietniu otrzymał odznakę „Honorowy Dawca Krwi zasłużony dla zdrowia narodu”. Jak wyjaśniał to wielkie wyróżnienie otrzymują osoby, które w swoim życiu oddały minimum 20 litrów krwi.
Ks. płk Zenon Surma Krajowy Duszpasterz Honorowych Dawców Krwi zwrócił uwagę, że krwi nie można zastąpić żadnym lekarstwem, ponieważ nie ma sztucznej krwi tak, jak nie ma sztucznej miłości. -To jest bardzo ważne, abyśmy umieli podzielić się tym, co mamy najdroższe, czyli naszą krwią. Dziś jesteśmy zdrowi, ale jutro możemy jej potrzebować i ta pielgrzymka ma nam uświadomić jak wielką łaską jest zdrowie i zachęcić abyśmy potrafili się nim dzielić z innymi - mówił. Krajowy Duszpasterz Honorowych Dawców Krwi podkreślił, że rocznie potrzeba 2 mln donacji krwi, a krwiodawców, którzy przynajmniej raz w roku oddają krew jest około pół miliona, dlatego tak bardzo potrzeba dawców. Jak informował, szczególnie brakuje ludzi z grupą krwi „0Rh-„ ponieważ w Polsce ma ją niespełna 1% populacji. - Zachęcamy, by ci którzy mają tak rzadką krew dzielili się nią z innymi i pamiętajmy, że tylko zdrowy człowiek może oddać krew - podkreślał.
Ks. płk Zenon Surma zwrócił uwagę, że sam oddał 65 litrów krwi, a teraz zachęca do tego innych. - To jest niesamowite uczucie, gdy oddając krew mamy świadomość, że dzięki niej ktoś może wrócić do zdrowia. Ofiarując krew tym, którzy jej potrzebują, niejako naśladujemy Jezusa, Który pierwszy za nas oddał krew i dzięki temu my możemy żyć i mieć nadzieję na życie wieczne - powiedział Krajowy Duszpasterz Honorowych Dawców Krwi.
Krwiodawcą może zostać każda zdrowa i pełnoletnia osoba, która waży minimum 50 kg i nie ukończyła 60. roku życia. Do punktu poboru krwi należy przyjść z dokumentem potwierdzającym tożsamość i zawierającym numer PESEL.
Krew jest towarem deficytowym, a zapotrzebowanie na nią jest ogromne. Jest ona lekiem, którego nie da się zastąpić żadnym innym. Niezbędna jest w wielu stanach zagrożenia życia jak również w leczeniu wielu chorób, także nowotworowych. Co 15 sekund w naszej Ojczyźnie, ktoś potrzebuje krwi lub jej składników, a rocznie wykonuje się około 1,7 miliona transfuzji.
Maria Bareła-Gawenda