
Pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej na Jasnej Górze wciąż jest podtrzymywana i pielęgnowana. W sanktuarium gromadzone są liczne pamiątki po tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 r. W przeddzień 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej tradycyjnie na Jasnej Górze odbyły się uroczystości upamiętniające wszystkie osoby, które zginęły w drodze na uroczystości rocznicowe do Katynia.
Hołd polskiej elicie oddali polscy parlamentarzyści, samorządowcy, przedstawiciele świata kultury, środowisk patriotycznych. W Kaplicy Matki Bożej sprawowana była Eucharystia pod przewodnictwem abp Wacława Depo. Metropolita częstochowski w homilii mówił, jak ważne jest świadczenie prawdziwej wiary. Przypominał, że wiara jest zwycięstwem, pomimo dramatu śmierci.
- Wyznając dzisiaj tajemnicę ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa, głębiej rozumiemy przechowywanie w pamięci dramatów narodowych, dramatów rodzinnych i osobistych, jakim były i są Katyń z 1940 roku, II wojna światowa i katastrofa smoleńska. Tym głębiej rozumiemy i nie tylko przechowujemy w pamięci, ale zawsze podchodzimy, żeby rozpoznawać prawdę pod krzyżem, który prowadzi ku zmartwychwstaniu – mówił abp Depo.
„Jesteśmy tutaj po to, aby nie zapomnieć, ale również po to, aby przebaczyć” - podkreślał abp Depo podczas homilii przywołując słowa Świętego Jana Pawła II wypowiedziane w Rzymie do rodzin katyńskich13 kwietnia 1996 roku. - Trzeba mieć świadomość, mówił Jan Paweł II, że również ta śmierć, a raczej wielkie żniwo śmierci jest jakoś wpisane w Boże plany i nabiera nowego znaczenia w perspektywie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Nade wszystko staje się ona ofiarą, której owocem jest dobro. W wymiarze narodowym przybrało ono kształt wolności. W wymiarze ludzkim jest przykładem odwagi, honoru i wytrwania w wierności ideałom. W wymiarze osobistym i rodzinnym ten dramat wraz z bólem śmierci stał się wezwaniem do przebaczenia. Jesteśmy tutaj po to, aby nie zapomnieć, ale również po to, aby przebaczyć. Te słowa odnoszące się do dramatu Katynia i wszystkich innych, nieznanych nawet na miejscu, odnoszą się także do dramatu katastrofy z 2010 roku – wskazywał abp Depo. Metropolita częstochowski przypomniał, że wołanie o sprawiedliwość i pokój musi być związane z Bogiem. Zachęcał do wierności i świadectwa prawdzie.
(…) Pierwszym darem, jaki mogliśmy wówczas złożyć i dziś oddać w tej wspólnocie, to dar Eucharystii. To była i jest nasza nadzieja, że oni odeszli, ale żyją nie tylko w pamięci, żyją w Bogu. I dlatego dzisiaj jesteśmy świadkami tego zwycięstwa, które odnosimy w Chrystusie. Bo dzisiaj naszym zadaniem weryfikowanym w życiu jest świadczenie prawdziwej wiary. Bo próba budowania poza Bogiem jest i była kolejnym zakłamywaniem historii. (…) W kłamstwie nigdy nie było i nie będzie wolności i nie będzie rozwoju naszej Ojczyzny – przypominał abp Wacław Depo.
Podczas uroczystości złożono kwiaty i znicze przed Epitafium Smoleńskim, na którym wyryte są nazwiska wszystkich ofiar katastrofy. Organizatorką spotkania modlitewnego w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej – tak jak co roku - była europoseł Jadwiga Wiśniewska.
Pielgrzymom tragedię o katastrofie przypominają wota pozostawione w jasnogórskim sanktuarium. W Kaplicy Pamięci Narodu, w muzeum 600-lecia, w Bastionie św. Rocha powstała stała ekspozycja „Polskie Drogi Do Wolności”. Znajdują się tam pamiątki przekazywane przez rodziny na przestrzeni kilku lat. Pierwsze, trafiły do sanktuarium po generale Andrzeju Błasiku, dowódcy Sił Powietrznych. Wśród relikwii smoleńskich na Jasnej Górze znajdują się też pamiątki przekazane m.in. od rodziny generała Bronisława Kwiatkowskiego, prezesa NBP Sławomira Skrzypka, rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego, biskupa generała Tadeusza Płoskiego, ks. płk. Jana Osińskiego, czy ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego.
Do katastrofy doszło w Smoleńsku w sobotę, 10 kwietnia 2010 o godz. 8:41. W katastrofie samolotu Tu-154M zginęło 96 osób, w tym para prezydencka - Lech i Maria Kaczyńscy.
Anna Przewoźnik