
Pod hasłem „Razem przy Matce – 150 lat łaski i misji” na Jasnej Górze trwa Ogólnopolska Pielgrzymka Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników. To czas dziękczynienia za pracę na rzecz wychowania dzieci i młodzieży oraz modlitwy o nowe powołania, zarówno do służby zakonnej, jak i osób świeckich, w duchu św. Jana Bosko.
Pielgrzymka zgromadziła około 300 osób z czterech polskich prowincji Towarzystwa św. Franciszka Salezego znanego również jako Salezjanie. Członkowie Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników są często nauczycielami, katechetami, wychowawcami, animatorami ruchów kościelnych, trenerami sportowymi, działaczami społecznymi, aktywnymi rodzicami a także księżmi diecezjalnymi, których zafascynowała postać księdza Bosko. Salezjanie patrzą na człowieka młodego w sposób integralny, dbają zarówno o jego rozwój duchowy, jak i intelektualny i fizyczny. W Polsce najczęściej pierwszą placówką zgromadzenia jest parafia, wokół której salezjanie otwierają dzieła wychowawcze. W nich najczęściej też z młodymi pracują świeccy, ale są też w domach dziecka, ośrodkach wychowawczych czy wszędzie tam, gdzie młodzież potrzebuje towarzyszenia i wsparcia.
Agata Kołakowska, koordynatorka Stowarzyszenia Świeckich Salezjanów Współpracowników prowincji wrocławskiej, współpracownica salezjanka na co dzień jest żoną i mamą czwórki dzieci z piątym pod sercem. Wyjaśnia, że główną troską jest takie towarzyszenie młodemu człowiekowi w drodze do świętości, by w pełni osiągną swoje możliwości.
– Jest takie powiedzenie, że aby wychować jedno dziecko potrzeba całej wioski – przypomina Kołakowska. Członkowie Stowarzyszenia, a jest ich w Polsce prawie 800, odpowiadają na salezjańskie powołanie odczytane w konkretach swojego świeckiego życia. Po dwóch latach przygotowań, rozeznawania składają przyrzeczenia, które są znakiem wzięcia współodpowiedzialności za salezjańskie dzieła. Oprócz tego jest wiele osób, określanych jako przyjaciele, którzy bez formalnej przynależności, angażują się w dzieła wychowawcze w duchu św. Jana Bosko.
Maciej Baraniecki, jest koordynatorem prowincjalnym prowincji warszawskiej salezjanów współpracowników i salezjanek współpracownic. Jest żonaty. Na co dzień pracuje w jednej z większych firm ubezpieczeniowych. Od dziecka jest związany z salezjanami jako maluch jeździł na salezjańskie kolonie, później jako animator służył młodszym w oratorium . Jako uczestnik jeździłem na kolonie. Później jako animator służyłem w oratorium. Salezjańskie oratorium to miejsce nauki, zabawy, modlitwy i pracy dla młodzieży. Przyznaje, że dla niego szczególnie inspirująca w duchowości salezjańskiej jest maryjność i radość zakorzeniona nie w „wesołkowatości”, ale wypływająca z czystości serca, z sakramentów Eucharystii i pokuty i pojednania
- Jest to duchowość, która przechodzi bardzo dynamicznie od kaplicy do podwórka. Tego bardzo chciał ksiądz Bosko i to się dzieje. To przyciąga młodych, ponieważ potrafimy się modlić, potrafimy się skupić na Jezusie w tych momentach adoracji, Mszy świętej czy nabożeństw, ale zaraz potem potrafimy wyjść na boisko, tą radością emanować, przebywać z młodymi – opowiadał Baraniecki.
Jak podkreśla z kolei Małgorzata z Kielc, praca z młodymi daje jej wiele radości. Współpracowniczką salezjanką jest od kilkunastu lat, wychowuje córkę z niepełnosprawnością, jest emerytką. - Moje małe życiowe motto brzmi „kto z kim przystaje, takim się staje”, a charyzmat salezjański to młodość, praca z młodymi, więc dopóki człowiek się czuje młody, to wie, że żyje. I dlatego też potrafimy pracować z ludźmi młodymi, bo się do nich przystosowujemy – opowiadał z uśmiechem.
Św. Jan Bosko po święceniach kapłańskich w 1841 r. poświęcił się wychowaniu młodzieży, szczególnie biednej. Uczył chłopców katechizmu, czytania i pisania, wyszukiwał im pracę, posyłał do szkół. Później sam zakładał szkoły, pracownie, internaty. Stworzył oryginalny system wychowawczy, zwany systemem prewencyjnym. Aby zapewnić trwałość zapoczątkowanym przez siebie dziełom postanowił założyć zakon dla podjęcia apostolstwa młodzieżowego. W 1859 r. założył Towarzystwo św. Franciszka Salezego (salezjanie), a w 1872 r., przy współudziale s. Marii Mazzarello, żeńskie Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki (salezjanki). Dzieło rozszerzało się początkowo we Włoszech, później na kontynencie europejskim i na misjach. Salezjanie są jednym z najliczniejszych instytutów życia konsekrowanego.
W celu zyskania świeckich i włączenia ich w salezjańskie dzieło wychowawcze ks. Bosko założył Stowarzyszenie Współpracowników Salezjańskich.
Mirosława Szymusik