Biuro Prasowe Jasnej Góry – Od św. Józefa z Bydgoszczy, od jezuitów z Kłodzka, a ze Starej Błotnicy od paulinów – pielgrzymki rowerowe

Od św. Józefa z Bydgoszczy, od jezuitów z Kłodzka, a ze Starej Błotnicy od paulinów – pielgrzymki rowerowe

Od św. Józefa z Bydgoszczy, z jezuickim zapałem ze Starej Wsi przez Częstochowę do Kłodzka, a ze Starej Błotnicy „na szczeblu gminnym we współpracy z paulinami” – to pielgrzymki rowerowe, które m.in. dziś dotarły na Jasną Górę. - To najcudowniejszy czas modlitwy w drodze. Bywa pod wiatr, pod górkę i z górki, a każdy zakręt przynosi coś nowego - jak w życiu, przyznawali ich uczestnicy. Pielgrzymkowe lato już „rozkręcone”, a pielgrzymi chwalą gościnność rodaków.

„Kółka się kręcą, a w sercu Duch Święty pracuje”

- W drodze spotykaliśmy Szunemitki; takich ludzi, którzy hojnie, z serca nas gościli. To wielkie doświadczenie ludzkiej szczodrości pokazywało, że Bóg przychodzi przez drugiego człowieka - opowiadali uczestnicy Diecezjalnej Pielgrzymki Rowerowej „Bydgoski Józef rowerem na Jasną Górę”. Przyjechało 24 osoby. Inicjatorem pielgrzymek jest od dziewięciu lat ks. kanonik Bogusław Konieczka proboszcz parafii św. Józefa w Bydgoszczy. Pielgrzymka trwała 5 dni, pokonano 340 km.

- Jest czas na to, żeby się pomodlić i żeby wszystkie intencje przemyśleć, „przerobić” w sercu, kółka się kręcą, ale też w sercu wszystko pracuje – opowiada Tomasz Tubisz.

Ks. Konieczka przyznaje, że na co dzień, jak tylko pogoda pozwala, jeździ na rowerze. A inspiracją do rowerowego pielgrzymowania na Jasną Górę było przed laty pragnienie, by przygotować siebie i wiernych na przyjęcie Obrazu Nawiedzenia, który miał peregrynować po diecezji. Wcześniej 17 razy pielgrzymował pieszo. - I zawsze wiedziałem, że pielgrzymka w parafii wprowadza nowość, świeży powiew. Ludzie się bardziej jednoczą, są razem. Jak poszedłem do parafii św. Józefa, postanowiłem, że taką grupę stworzę i w ten sposób będziemy pielgrzymować – opowiada kapłan i uśmiecha się, że „gdyby św. Józef miał taką możliwość, to by jeździł rowerem”.

Jak podkreśla ks. Konieczka, choć pogoda pielgrzymów nie rozpieszczała, to ludzie na trasie już tak.

- To coś niesamowitego, jak ludzie dzisiaj potrafią otworzyć swoje serce, myślę, że to było też świadectwo o obecności Boga w świecie, że Bóg przychodzi do nas przez drugiego człowieka – mówi dalej kapłan. Jak dodaje, na pewno na nim i na pozostałych pielgrzymach zawsze robi wrażenie wiara napotkanych ludzi, ich pełne ufności prośby o modlitwę. Opowiadając o wielkiej gościnności, przytoczył postawę mieszkańców Niwisk Górnych, którzy w szkole, w której pielgrzymi nocowali, przygotowali materace z pościelą.

Okazuje się, że szary kolor sprawdza się na pielgrzymce, na upały dobry. Wśród uczestników po raz piąty przyjechała siostra Lidia urszulanka szara. - Kiedy wsiadam na rower, czuję prawdziwy powiew życia. Jest w tym dynamizm, energia i radość przemierzania świata z Bogiem. Po drodze śpiewam sobie różne piosenki – mówi s. Lidia, a na pytanie „jak się jedzie w habicie” odparła, że czuje się w nim „jak ryba w wodzie”. A pytana, czy habit się wkręca, stwierdziła, że choć nie wie jakim sposobem, to ani razu. Modliła się o powołania kapłańskie i do życia zakonnego.

„Na szczeblu gminnym we współpracy z paulinami”

Są pielgrzymki organizowane niejako „na szczeblu gminnym we współpracy z paulinami”. Do takich należy pielgrzymka gminna ze Starej Błotnicy, gdzie też parafię mają paulini, oraz Radzanowa, Stromca i Potworowa. To wspólne działanie, i paulinów, i świeckich. Wójtom zatem część gminy, a proboszczowi część parafii przesiada się latem na rowery. Pomysłodawcą pielgrzymki jest Marcin Kozdrach, wójt gminy Stara Błotnicy, który co roku wsiada na pielgrzymkowy rower. Gdy zaczynali przed 16 laty, do Częstochowy wyruszyło 9 osób, w tym roku przyjechało ponad 200. Grupą opiekował się paulin o. Kamil Szustak, proboszcz parafii i kustosz Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Starej Błotnicy. Zakonnik przyjechał na rowerze, który ofiarował mu Czesław Lang, srebrny medalista igrzysk olimpijskich, pierwszy zawodowy kolarz w naszym kraju. - Bardzo dobrze, wyśmienicie się na nim jeździ. Mając świadomość, że mistrz podarował, to nie mogę go zawieść – uśmiechał się o. Szustak.

Jacek Fercho, jak co roku przyjechał z żoną i trzema córkami. 14-letnia Wiktoria, na pielgrzymce po raz szósty, choć całą trasę pokonała z werwą i sukcesem, to na koniec podczas wywiadu z @JasnaGoraNews, polały się łzy wzruszenia i radości, że jest się u celu.

Pielgrzymka cieszy się popularnością nie tylko w zaprzyjaźnionych gminach. Kuzyn państwa Fercho Dawid Przybylski pochodzi z Głogowa Wielkopolskiego, tyle się nasłuchał o pielgrzymce, że spakował rower na samochód, przyjechał do Starej Błotnicy, a potem z resztą wyruszył na Jasną Górę. – Spotkania z ludźmi, wspólna modlitwa, doświadczenie nie do opisania – zapewniał.

O tym, że jedność ludzi, współpraca przy organizacji pielgrzymki również na szczeblu międzygminnym, budzi podziw mówił o. Szustak. Paulin zaznaczył, że chętnych na pielgrzymkę nie brakuje, wręcz trzeba było ograniczać ilość uczestników ze względów organizacyjnych.

- Ludzie pięknie współpracują, są zjednoczeni, a przede wszystkim, co mi się podoba, mają motywację duchową do pielgrzymowania i to jest najważniejsze. Myślę, że ta piękna współpraca pokazuje, ile można wspólnie razem zrobić dobra, nie tylko duchowego, ale także w tym wymiarze ludzkim – mówił paulin.

Najstarszym uczestnikiem pielgrzymki był 82-letni Bogusław Petrzak.

„Rowerowy zawrót głowy”

Z Kłodzka do Kłodzka, ale ze Starej Wsi i przez Jasną Górę… Choć skomplikowanie to może wygląda, to sprawa jest po jezuicku prosta. Grupa 21 pielgrzymów z jezuickiej parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kłodzku jeździ szlakiem jezuickich placówek. Tym razem pociągiem pojechali do Starej Wsi, a stamtąd rowerami wyruszyli do Kłocka m.in. przez Tuchów (gdzie gościnnie przyjęli ich redemptoryści), Jasną Górę i Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie Łagiewnikach. To w sumie ok. 720 km. Jasna Góra to ich 465 kilometr. Jak wyjaśnił o. Andrzej Migacz, ta pielgrzymka to także ich duchowe przygotowanie do peregrynacji jasnogórskiego Obrazu Nawiedzenia w diec. świdnickiej, która rozpocznie się już 26 sierpnia.

11 lipca dotrze na Jasną Górę 21. Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa, a w niej uczestnicy z kilkudziesięciu miejsc w Polsce. 19 lipca przyjedzie IV Rowerowa Pielgrzymka Tarnowska, cieszy się ona z roku na rok coraz większym zainteresowaniem. Pierwsza edycja zgromadziła ponad 500 uczestników, a dziś w drogę na Jasną Górę wyrusza już ponad tysiąc pielgrzymów.

Mirosława Szymusik

Najnowsze wpisy z Aktualności 2026

Od św. Józefa z Bydgoszczy, od jezuitów z Kłodzka, a ze Starej Błotnicy od paulinów – pielgrzymki rowerowe
3 lipca 2026, Biuro Prasowe Jasnej Góry, kategorie: Pielgrzymki Rowerowe, Jasna Góra, Pielgrzymki , tagi: ##ObrazNawiedzenia, ##jezuici, ##paulini, ##pielgrzymkarowerowa

Od św. Józefa z Bydgoszczy, z jezuickim zapałem ze Starej Wsi przez Częstochowę do Kłodzka, …

6 lipca odbędzie się Pielgrzymka Apostolstwa Chorych
3 lipca 2026, Biuro Prasowe Jasnej Góry, kategorie: Jasna Góra, Pielgrzymki , tagi: ##ApostolstwoChorych, ##PielgrzymkaChorych, ##apostolstwo

- To czas spotkania z Bogiem, ale i między sobą, nabrania sił i ducha do …

Pierwszy piątek – Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa
3 lipca 2026, Biuro Prasowe Jasnej Góry, kategorie: Paulini, Jasna Góra , tagi: #Spowiedź, #nabożeństwo

Dziś pierwszy piątek miesiąca. W ramach tego dnia o godzinie 18.00 w Kaplicy Matki Bożej …

Abp Przybylski do nauczycieli: "Nie dajcie się podzielić"
2 lipca 2026, Biuro Prasowe Jasnej Góry, kategorie: Jasna Góra, Pielgrzymki, Ojczyzna , tagi: ##PielgrzymkaNauczycieli, ##edukacja, ##szkoła, ##wychowanie

Aby nauczyciele nie pozwolili się podzielić, - apelował na Jasnej Górze abp Andrzej Przybylski. Delegat …