
Choć paulińska piesza pielgrzymka z krakowskiej Skałki obchodzi złoty jubileusz, to dziś na Jasną Górę „wprowadziła ją młodość”. To najmłodsi pątnicy biegiem i z radością pokonali ostatnie metry. Od lat „wizytówką” Pielgrzymki Skałecznej jest liczny udział rodzin z dziećmi, a i wszyscy pątnicy chwalą jej rodzinny, serdeczny, wspólnototwórczy charakter.
"Totus Tuus – cały Twój, Maryjo!”
Z modlitwą za papieża Leona XIV, Kościół i Ojczyznę dotarło 260 pątników. Opiekę duszpasterską sprawowali paulini : o. Grzegorz Zakrzewski, o. Maciej Atras, o. Kacper Borkowski i o. Paweł Bielak posługujący w Anglii.
Za trud i kontynuowanie tradycji dziękował pątnikom podprzeor Jasnej Góry o. Nikodem Kilnar. Wyraził też wdzięczność wszystkim, którzy w różny sposób pomagali pątnikom w drodze. Zachęcał, by o dalej owocem tej pielgrzymki było ewangelizowanie przez jej uczestników swoich rodzin, środowisk, niesienie pomocy i nadziei w tych miejscach, gdzie jest cierpienie, samotność.
Jak podkreślają paulini, wskazując na pielgrzymkowe hasło: „chcemy w czasie tej szczególnej rocznicy zawierzać się Matce Bożej słowami św. Jana Pawła II – Totus Tuus – cały Twój, Maryjo!”.
„Człowiek potrzebuje być przygarniętym”
Dla Jakuba Ulmana z Krakowa to szósta pielgrzymka, ale jak twierdzi na 50-tej, jubileuszowej, nie mogło go zabraknąć, bo to „wyjątkowe wydarzenie; wyjątkowe kilka dni w rodzinnej wspólnocie ludzi wyznających te same wartości i podążających w tym samym celu”. - Ludzie się nie boją wyjść też na ulicy z ze swoją wiarą, pokazują to, że wierzą w Boga, że kochają Matkę Bożą i że chcą do Niej pielgrzymować – powiedział pątnik, który był w grupie medycznej.
Jak przyznał wyjątkowo „pasuje mu” przesłanie tegorocznej pielgrzymki Totus Tuus – cały Twój, Maryjo!” . - Myślę, że bez tego byłoby ciężko w ogóle odnaleźć swoje miejsce, bo człowiek po prostu potrzebuje być przez kogoś przygarniętym. Często wśród naszych jakichś problemów, samotności, ta opieka Matki Bożej, to zawierzenie się Jej daje po prostu siłę, daje jakąś moc do działania w trudzie codziennego życia, ale też w tym trudzie pielgrzymowania – wyjaśniał Jakub Ulman.
W rodzinie moc…
Ireneusz Więcek przyszedł z żoną oraz z dziećmi - 11-letnim Stasiem oraz 14-letnią Julką. Pochodzą ze Słopnic koło Limanowej. - Dlaczego rodzinnie na pielgrzymce? Myślę, że przede wszystkim rodzina siłą, w rodzinie moc. Nie wyobrażam sobie samemu iść do Maryi – podkreślał pątnik. Jego zdaniem skałeczna pielgrzymka przyciąga rodziny ze względu na profesjonalną organizację sprzyjającą rodzinom nawet z małymi dziećmi, a to także dzięki bazie noclegowej.
Kinga Ryś-Baca z Limanowej pielgrzymowała po raz szósty, w tym roku z 5-letnim synkiem Maksymilianem. - Miałam również wokół siebie rodzinę, kuzynkę, szwagra, córkę kuzynki, no i całe grono cudownych przyjaciół – opowiadała pątniczka, także o swojej miłości do skałecznej pielgrzymki właśnie za jej rodzinny charakter, rodzinną atmosferę.
- To też taka przestrzeń, gdzie można spędzić czas z dzieckiem, blisko Boga, no i pielgrzymować właśnie do tego świętego miejsca – wyjaśniała. Zapewniała także, że do tej pielgrzymki przekonało ja także „bardzo racjonalne podejście do wiary i życia duchowych przewodników, czyli paulinów”, owocuje to tym, że po pielgrzymce, w mniejszym lub większym stopniu, jest w stanie usłyszane duchowe treści zastosować w codziennym życiu. – To jest duchowość na nasze czasy – podkreśla. Wskazując na pielgrzymkowe hasło „Totus Tuus – cały Twój, Maryjo!” zauważa, że to takie wołanie, pragnienie ludzkiego serca.
Tradycyjnie pątnicy skałeczni pozostaną na Jasnej Górze do jutra. Pątnicy z krakowskiej Skałki pokonali ok. 150 km, wędrując przez Jurę Krakowsko-Częstochowską Szlakiem Orlich Gniazd.
Kiedyś „tajna pielgrzymka”
Po raz pierwszy pielgrzymi wyruszyli z krakowskiej Skałki na Jasną Górę w kilka dni po tzw. radomskim czerwcu, czyli proteście robotniczym w 1976r. By uniknąć represji i z obawy, by ich nie zawrócono szli bez śpiewów i emblematów, a paulini "po cywilu". W pielgrzymce wzięli udział studenci i absolwenci krakowskich uczelni, skupieni wokół Duszpasterstwa Akademickiego "Skałka". Inicjatorem był o. Rufin Abramek, wieloletni duszpasterz akademicki, a następnie przeor Jasnej Góry. Obecnie pielgrzymka ma wymiar ogólnopolski, a nawet przyciąga wiernych z zagranicy.
Paulini w krakowskim klasztorze na Skałce obecni są od 1472 roku. Zostali tam sprowadzeni z klasztoru na Jasnej Górze przez kanonika krakowskiego Jana Długosza. 22 czerwca 1472 r. 12 zakonników z Jasnej Góry z przeorem o. Jakubem z Bogumiłowic rozpoczęło na Skałce pracę duszpasterską. Otaczając troską miejsce męczeństwa Stanisława ze Szczepanowa, mieli na różne sposoby przypominać życie i przesłanie tego orędownika spraw polskich. Dzięki paulinom Skałka została podźwignięta, a kult św. Stanisława wskrzeszony.
Mirosława Szymusik