
Z początkiem wakacji na Jasnej Górze rozpoczęły się praktyki paulińskich kleryków. Bracia z Wyższego Seminarium Duchownego Zakonu Paulinów w Krakowie na Skałce, każdego roku przyjeżdżają tutaj, aby pomagać pielgrzymom, posługując np. w Kaplicy Matki Bożej, Bazylice, w zakrystii, ale też i w refektarzu. W lipcu i sierpniu służą pomocą przede wszystkim licznie przybywającym do sanktuarium pielgrzymom, zwłaszcza pieszym, ale też i sami wyruszają na szlak.
Po całym roku akademickich i duchowych zmagań wakacje są dla kleryków czasem odpoczynku, ale również przygotowaniem do kapłaństwa. Dla brata Franciszka Turka są to pierwsze wakacyjne praktyki na Jasnej Górze, bo właśnie skończył pierwszy rok. Jak podkreślał, pragnie poznać sanktuarium i nauczyć się jak posługiwać Bogu i ludziom. - Na pewno będzie to piękny czas bycia przy Mamie i pątnikach - mówił brat Franciszek i dodał, że przez całe życie marzył o wyruszeniu na pątniczy szlak, dlatego cieszy się, że w tym roku będzie szedł z Warszawską Pielgrzymką Pieszą.
Najwięcej paulińskich alumnów idzie w Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej. To duszpasterstwo w drodze jest czymś charakterystycznym dla Zakonu Św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Na jednej z takich pielgrzymek wymodlono powołanie brata Rafała Porzezińskiego, dla którego są to ostatnie wakacyjne praktyki w jasnogórskim sanktuarium, ponieważ w maju przyszłego roku przyjmie święcenia kapłańskie. Jak podkreślał, najpiękniejsza podczas praktyk jest posługa w Kaplicy Matki Bożej, możliwość patrzenia w oczy Maryi i pomoc pątnikom np. podczas przyjmowania intencji czy witanie pieszych pątników przy figurze Matki Bożej.
- Spotkałem wspaniałych ludzi, którzy pokonują setki kilometrów, aby dotrzeć do Maryi. To są także historie ludzi, którzy z zawierzeniem i wielkim zaufaniem przychodzą na Jasną Górę - podkreślał. Brat opowiadał, że już jako małe dziecko przychodził tutaj z bliskimi pieszo i na pielgrzymkowym szlaku wymodlone zostało jego powołanie. - W tym roku będę pielgrzymował po raz piąty jako kleryk, ale po raz dziewiętnasty w ogóle. To czas bycia we wspólnocie i rekolekcji w drodze. Kiedyś jeden z zakonników powiedział, że tak, jak gitara potrzebuje nastrojenia, aby ładnie grać, tak człowiek potrzebuje pielgrzymowania, aby nastroić się na cały rok, by swoją postawą głosić Chrystusa - mówił.
Brat Franciszek Wronek, kleryk po II roku studiów zauważył, że Jasna Góra jest dla niego Domem Matki, gdzie zrodziło się jego powołanie. Jak opowiadał jeszcze przed seminarium pielgrzymował tutaj pieszo i te rekolekcje w drodze są dla niego czasem wyciszenia, który pozwala mu „odejść od codzienności życia” a ten trud pomaga mu wejść w głąb swojego serca.
Klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Zakonu Paulinów z Krakowa Skałki co roku przyjeżdżają na Jasną Górę, by tu nabywać duszpasterskiego doświadczenia. Uczestniczą także w codziennym klasztornym życiu mnichów jasnogórskich i mają okazję do spotkań i rozmów ze współbraćmi, którzy chętnie dzielą się z nimi swoimi przeżyciami kapłańskiej drogi, ale i np. historią tego miejsca. Paulińscy alumni przed rozpoczęciem roku akademickiego odbędą jeszcze rekolekcje na Bachledówce.
Maria Bareła-Gawenda