
Uczestnicy Zjazdu Gwiaździstego i członkowie Częstochowskiego Towarzystwa Motocyklowego Mszą św. na Jasnej Górze rozpoczęli nowy sezon wypraw na jednośladach. Zapewniali, że na drodze z troską pamiętają o kierowcach samochodów, dlatego prosili ich o to samo względem motocyklistów.
Janusz Adamkiewicz, Komandor Zlotu Gwiaździstego i Andrzej Czerwiński, prezes Częstochowskiego Towarzystwa Motocyklowego na dwukołowcach spędzili kilka dekad. Jako „niezbędnik” motocyklisty wskazali bezpieczeństwo – umiejętności i odpowiednie przygotowanie kierowcy, motocyklu, ale także przestrzeganie przepisów drogowych. – Wsiadając na motocykl trzeba mieć rozum, żeby nie narobić niepotrzebnych szkód – powiedział prezes towarzystwa motocyklowego z Częstochowy. Obaj mężczyźni przyznali, że jest to hobby, które daje dużo wolności, a ilości dobrych wspomnień związanych ze „stalowymi rumakami” nie da się zliczyć.
- Sezon się zaczyna. Uważajcie na nas, my będziemy uważać na was – apelował do kierowców samochodów Michał z Fundacji Motoanioły. Jak wyjaśnił, głównym zadaniem fundacji jest pozyskiwanie sprzętu medycznego dla osób, które uległy wypadkom drogowym. – Jest to długoterminowy i ciężki powrót do zdrowia – przestrzegał.
Martyna i Ewelina także należą do Fundacji Motoanioły. W zeszłym roku na motocyklach wybrały się aż do Watykanu, gdzie wręczyły papieżowi Leonowi XIV kurtkę - białą ramoneskę motocyklisty. – Ciężka wyprawa, ale było warto – powiedziała Martyna. Ewelina dodała, że był to moment niezwykle wzruszający. Zapytane o stereotypy, panie z uśmiechem zapewniały, że kobiety jeżdżą zdecydowanie bezpieczniej. Potwierdził to ich kolega z fundacji, Darek, który przyznał, że wioząc na motocyklu pasażerkę, kierujący pojazdem mężczyzna często czuje sygnały sugerujące potrzebę zmniejszenia prędkości.
Lesław Wójcik z Tarnobrzega podkreślił, że przybycie na rozpoczęcie sezonu na Jasną Górę to „cel każdego motocyklisty”. – Sanktuarium jest dla nas szczególnym miejscem, to tu przywozimy nasze prośby do Matki Bożej – powiedział określając jednocześnie dzisiejszą Mszę św. jako „punkt kulminacyjny” rozpoczęcia sezonu.
- Motocykle to nasze małe „sanktuaria”. W czasie jazdy zostajemy sami ze sobą, możemy zajrzeć do swojego wnętrza i dokonać wyborów w życiu – powiedział Dariusz Leman, ksiądz-motocyklista. Uważa, że jego rolą jest także inspirować motocyklistów do podróży w miejsca, które motywować będą do przemyśleń pogłębiających relacje z Panem Bogiem. Ks. Leman przewodniczył dzisiejszej Mszy św. na Szczycie jasnogórskim, wygłosił także kazanie. Jego pragnieniem jako kapłana było, by każdy uczestnik dzisiejszego zlotu zabrał ze sobą choć jedno zdanie z kazania. Jako motocyklista zabiera z Jasnej Góry potrzebę czynienia znaku krzyża na sercu przed rozpoczęciem każdej podróży.
W Polsce zainteresowanie podróżami na motocyklach rośnie, pokazują to rosnące statystyki zakupu i rejestracji nowych i używanych pojazdów.
Maria Kopacka-Fornal



