
Młodzież maturalna diecezji opolskiej modliła się dziś na Jasnej Górze. Podobnie jak ich rówieśnicy z pozostałych części Polski, także oni przybyli pomodlić się o wstawiennictwo Maryi na czas matur i podejmowania istotnych decyzji. Młodzi przyznali, że ważne dla nich w życiu jest wsparcie „z góry”, ale także towarzyszenie ich najbliższych, nauczycieli i katechetów.
- Potrzebujemy oddania i czasu, który może być najlepszym darem – powiedział Jakub Wilman z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego SPSK w Nysie. Jego kolega z klasy, Aleksander Grzeszczak dodał, że ważne jest także wsparcie emocjonalne, by młodzież nie „została sama” ze stresem i emocjami towarzyszącymi maturzystom w tym wymagającym czasie. Obaj nastolatkowie przed rozpoczęciem nauki w szkole średniej chodzili do znajdującej się w tym samym budynku podstawówki, prowadzonej także prze Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich i jak przyznali, fakt ten miał wpływ na wybór szkoły średniej. Przez lata edukacji w katolickich szkołach czuli „spójne” prowadzenie przez nauczycieli, którzy przekazywali nie tylko wiedzę, ale uczyli kultury osobistej i pokazywali, jak tworzyć relację z Bogiem.
Martyna Komander z Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kilińskiego w Krapkowicach zauważyła, że choć młodzież chętnie podchodzi, by poświęcić długopisy, jest to jedynie symbol, bo tak naprawdę liczy się modlitwa do Maryi. Dziewczyna podkreśliła, że w rozwijaniu wiary nie są najważniejsze materialne dowody, ale świadectwo postaw otaczających młodzież osób, jak np. kapłani w kościele i katecheci.
Maturzyści diecezji opolskiej nie byli na Jasnej Górze sami, mieli swoje „zaplecze”; Zuzia z Opola maturę zdała w zeszłym roku, dziś jest studentką. Ponieważ przed swoim egzaminem dojrzałości pielgrzymowała do Maryi, dziś, jako pracownica Duszpasterstwa Młodych Diecezji Opolskiej „Ławka”, postanowiła przyjechać współorganizując pielgrzymkę młodych. Dziewczyna zauważyła, że jako uczeń ostatniej klasy szkoły średniej, młody człowiek nie zawsze musi mieć świadomość wartości tej pielgrzymki, dla wielu jest to jedynie wycieczka. Nie zmienia to jednak faktu, że przyjazd do Matki Bożej „procentuje” i może okazać się zasianym ziarnem, które zacznie kiełkować w przyszłości. Dziś na Jasnej Górze Zuza wspiera modlitwą swoich przyjaciół, którzy już niedługo podejdą do egzaminu dojrzałości.
Sylwia Pieczarka, dyrektorka Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego SPSK w Nysie przyznała, że od wielu lat pielgrzymuje z maturzystami, dlatego uważa, że jako wychowawczyni powinna towarzyszyć uczniom i w tym roku. Podkreśliła, że maturzyści zawsze stoją przed trudnymi wyborami i zadaniami, a szkoła jest tą instytucją, która powinna spełniać w ich życiu ważna rolę. – Wychowanie w duchu katolickim pomaga młodym ludziom w wyborze drogi życiowej – powiedziała podkreślając jednocześnie wagę współpracy szkoły i rodziców. – Pierwszymi wychowawcami dzieci są rodzice, a nauczyciele powinni ich w tym wpierać – dodała.
Ks. Piotr Kunowski, diecezjalny duszpasterz młodzieży z Opola, ma świadomość, że dla wielu młodych dzisiejsza pielgrzymka jest pierwszym przyjazdem na Jasną Górę. Organizując pielgrzymkę chciał dać im możliwość spotkania z Bogiem oraz poczucie, że nie są sami. – Jest wielu ludzi, którzy myślą o nich w tym czasie – dodał.
Mszę świętą dla maturzystów sprawował biskup pomocniczy diecezji opolskiej Waldemar Musioł. Na początku homilii kaznodzieja dziękował uczniom i nauczycielom za przybycie na Jasną Górę, przypominał o znaczeniu tego miejsca.
Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii, biskup dał młodym kilka drogowskazów na życie wiary, na dorosłą przygodę z Jezusem.
- Po pierwsze, daj sobie prawo do rozczarowań i nie wypieraj swoich lęków. Choć świat lubi dzisiaj zdecydowanie ludzi pięknych, bogatych i kreatywnych, jeśli nie mieścisz się w tych kategoriach, nie jesteś gorsza, nie jesteś gorszy. Pan Bóg kocha Cię nieidealnym (…). Nie wypieraj lęków, jeśli je masz. Nie wstydź się rozczarowań sobą, że nie wszystko Ci się na etapie szkoły średniej udało, co planowałeś czy planowałaś. Nie wstydź się rozczarowań ludźmi, najbliższymi, nie wstydź się nawet rozczarowania Bogiem, że nie zadziałał w Twoim życiu tak, jak się tego spodziewałeś – mówił do młodych biskup Musioł.
- Nie zostawaj z tym, co w Tobie trudne, sama czy sam. Szukaj człowieka, ale nie szukaj go w Internecie, nie ufaj zbyt łatwo nieznajomym, przypadkowo spotkany. Nie pytaj też o rozwiązanie swoich problemów sztucznej inteligencji (...). Doceń inteligencję i dobroć tych, których masz blisko siebie, nie wyłączając Twoich rodziców, katechetów, nie wyłączając duszpasterzy, kapłanów i nie wyłączając przyjaciół, którzy są godni zaufania, z którymi łączy Cię wspólna pasja, z którymi łączą Cię dzielone wartości, a może łączy Cię też wspólnie wyznawana wiara. – prosił maturzystów biskup Musioł.
Na koniec zaprosił młodzież do podjęcia konkretnej posługi w Kościele i otwarcia się na głos powołania.
Z diecezji opolskiej na Jasną Górę przybyło około tysiąc maturzystów, którzy modlili się podczas Mszy św. przystępowali do sakramentu pokuty i pojednania. Młodzi wysłuchali też konferencji dotyczącej wyboru drogi życiowej, którą wygłosił paulin, ojciec Tadeusz Iwaszczyszyn.
Maria Kopacka-Fornal, Anna Przewoźnik