
Kwiecień to na Jasnej Górze okres intensywnego pielgrzymowania maturzystów. Młodzież wkraczająca w dorosłość przyjeżdża do Matki Bożej, by to Jej zawierzyć decyzje, które będą miały wpływa na ich przyszłość. W częstochowskim sanktuarium modlą się dziś dwie grupy: młodzież archidiecezji wrocławskiej i diecezji bydgoskiej.
Maturzyści archidiecezji wrocławskiej
- Damy radę, bo Maryja jest przy nas - mówili. Ich hasło to "Pokrzepienie" i po to właśnie przyjechali; wielu z nich nie ma jeszcze sprecyzowanych planów na przyszłość i w wierze szukają oparcia w tym wyjątkowym i trudnym czasie.
Emilka i Ania z Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Maksymiliana Ossolińskiego w Brzegu Dolnym przyznały, że świadomość tego, że Matka Boża ich nie opuszcza staje się ukojeniem i dodaje otuchy zwłaszcza teraz, kiedy zbliża się egzamin dojrzałości. Dziewczyny mają wybrane przedmioty, które chcą zdawać na maturze, wiedzą także, co je pasjonuje, ale jak podkreślają, to jeszcze za wcześnie, by podejmować decyzje wiążące na całe życie. Ania przyznała, że nie są w tym odosobnione. – Wśród naszych znajomych może jedna na dziesięć osób wie już dokładnie, co chce robić – powiedziała.
Patryk Jastrzębski i Michał Jaroszewski z Centrum Kształcenia Zawodowego i ustawicznego w Wołowie przyjechali z modlitwą w intencji matury. Patryk, który od kilku lat interesuje się informatyką i chce dalej kształcić się w tym kierunku modlić się będzie o pomyślność podczas swojego egzaminu. Michał natomiast zawierzyć chce swoich kolegów; sam nie będzie podchodził do egzaminów. Nie jest pewny, czy byłby w stanie je zdać, dlatego na razie woli skupić się na pracy.
Ks. Piotr Rozpędowski, diecezjalny duszpasterz młodzieży archidiecezji wrocławskiej, podkreśla, że we wspieraniu młodzieży najważniejsze jest słuchanie. - Słuchanie, towarzyszenie i dawanie dużej przestrzeni wolności – powiedział podkreślając, że jego doświadczenie podpowiada, że wkraczanie, a tym bardziej zmuszanie do czegokolwiek młodych ludzi, którzy borykają się z dużymi emocjami nie przynosi dobrych efektów. Zwłaszcza w tym ostatni roku edukacji, kiedy stają przed poważnymi decyzjami. Podzielił się jednak pewną wskazówką – słuchanie pozwala młodym mówić i wypowiadać na głos swoje obawy, a jak przyznał kapłan, kiedy opowie się o swoich przeżyciach i nazwie obawy, staną się one mniej straszne.
Maturzyści archidiecezji wrocławskiej modlili się podczas Mszy św. celebrowanej przez bp. Jacka Kicińskiego, biskupa pomocniczego diecezji wrocławskiej, który wygłosił także kazanie. W rozmowie z @JasnaGóraNews zwrócił on uwagę, że hasłem i główną myślą tegorocznej pielgrzymki maturzystów jest „Pokrzepienie”. - Jezus do nas mówi przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pocieszę. My przychodzimy, aby umocnić naszą wiarę i otrzymać pocieszenie, ponieważ matura jest bardzo stresującym czasem - powiedział. Dodał, że młodzi potrzebują modlitwy i pocieszenia, aby mogli wyjechać z Jasnej Góry z entuzjazmem wiary. Zauważył, że napotkają oni na swojej drodze wiele propozycji, ale bardzo ważna jest umiejętność rozeznawania powołania, ponieważ dobre wybory kształtują całe życie człowieka. Biskup Kiciński opowiadał, że pamięta czas przed maturą i choć kończył technikum mechaniczne i z wykształcenia jest tokarzem, to w pewnym momencie usłyszał Boży głos i zapragnął wstąpić do Zakonu, by na całym świecie głosić Chrystusa.
Maturzyści diecezji bydgoskiej
Młodym z diecezji bydgoskiej towarzyszy hasło: "Z Fiat na maturę". Z uśmiechem mówią, że na Jasną Górę przyjechali "fijatem,a nawet jelczem", bo w tym roku jest ponad 50% więcej maturzystów na pielgrzymce. - Nie liczy się jednak ilość, tylko owoce - powiedział ks. Henryk Stippa, diecezjalny duszpasterz młodzieży.
Kapłan z radością oznajmił, że tegoroczne statystyki są pozytywnym zaskoczeniem dla organizatorów. Nawiązując do ilości młodych i hasła, wymyślenie, którego stanowiło w tym roku wyzwanie, żartował, że na Jasną Górę przyjechali „fijatem, a nawet jelczem”.
Powołując się na swoje kilkunastoletnie doświadczenie przyznał, że to czego młodzi potrzebują i oczekują to poświęcenie im czasu. – Żyjemy w świecie, gdzie nie ma nic bardziej cennego niż czas, dlatego oddać komuś czas, którego nie mamy, jest szalenie trudnym zadaniem – przyznał.
Michał z Zespołu Szkół Mechanicznych nr 1 w Bydgoszczy przyznał, że dla niego najlepszym sposobem rozładowania emocji jest rozmowa, zarówno z bliskim, jaki i rówieśnikami. – Pomaga mi to radzić sobie ze stresem i różnymi problemami – powiedział. Chłopak od kilkunastu lat interesuje się lotnictwem, stąd też wie, że właśnie z tym kierunkiem wiąże swoją przyszłość. Plan na siebie ma sprecyzowany, ale nadal nie podjął decyzji, którą z dwóch uczelni wybierze.
Julia ze Szkoły Edukacji Innowacyjnej w Bydgoszczy planuje zostać psychoterapeutą. Dziewczyna przyznała, że wśród młodych często panuje presja; porównują się między sobą, w czym są lepsi, a w czym gorsi. Dla niej presja może być motywująca do wzmożonego wysiłku. Nie jest jednak dobrze, kiedy presja staje się dominująca, wtedy zdecydowanie potrzebne jest wsparcie.
Msza św. dla maturzystów diecezji bydgoskiej, podczas której kazanie wygłosić ma bp Krzysztof Włodarczyk, zaplanowana jest na godzinę 19.30.
Biskup diecezji bydgoskiej w rozmowie z @JasnaGóraNews zachęcał młodych do słuchania „na wzór Maryi”, ponieważ jak wyjaśniał Ona jest Tą, która słucha i jest posłuszna. Podkreślał, że bardzo ważne jest, aby w pędzie dzisiejszego świata, odnaleźć strefę ciszy, gdyż w niej można usłyszeć Boga. - Jak usłyszymy Boga, który jest miłością, to naszą odpowiedzią będzie miłość, dlatego tak ważne jest, aby się z Nim spotkać. Słuchaj Boga, to Go pokochasz - mówił. Dodał, że maturzystom towarzyszyło hasło „Fiat-em na maturę” i ten duch maryjnego zawierzenia „Fiat” ich umacnia podczas spotkania na Jasnej Górze. Biskup Włodarczyk zapewnił maturzystów o modlitwie i życzył im zdanego egzaminu dojrzałości, aby zgodnie z wolą Bożą dokonali dobrych wyborów życiowych.
Maria Kopacka-Fornal