
Na Jasnej Górze odbyła się Pielgrzymka Motocyklistów na zakończenie sezonu. Głównym organizatorem wydarzenia jest stowarzyszenie „Kocham Polskę”. Centralnym punktem spotkania była Msza św. o godz. 12.00 na Szczycie Jasnogórskim, której przewodniczył biskup senior diecezji drohiczyńskiej, Tadeusz Pikus. Uczestnicy modlili się przede wszystkim w intencjach dziękczynnych za kończący się sezon oraz za zmarłych motocyklistów, których imiona i nazwiska zostały odczytane podczas Eucharystii.
Bp Tadeusz Pikus zaapelował do zgromadzonych na Błoniach jasnogórskich, zachęcając ich do refleksji nad własnym życiem i kierunkiem jaki w nim obieramy. – Dzisiaj warto zadać sobie pytania: dokąd jadę przez życie? Dokąd prowadzą mnie moja wiara i decyzje? Dokąd prowadzi mnie moja miłość do Ojczyzny? – mówił podczas homilii biskup senior diecezji drohiczyńskiej. Podkreślał również, że o miłości do Ojczyzny nie muszą świadczyć wielkie słowa i czyny. Patriotyzm zaczyna się od małych gestów, takich jak uczciwość, odpowiedzialność, wychowanie młodzieży, pamięć czy szacunek dla symboli.
Pasjonatem motorów jest ks. Grzegorz Herman. Choć dziś jeździ już nieco mniej, nadal z uśmiechem na ustach i entuzjazmem w głosie opowiada o „stalowych rumakach”. Dla niego zakończenie sezonu to oczywiste odstawienie jednośladu do garażu, ale także czas na „rachunek sumienia” po całym sezonie. – Przemyślenie co się wydarzyło w moim życiu, ile kilometrów „nawinąłem”. Motor przede wszystkim wolność i pojawia się takie pytanie, jak ja tę wolność wykorzystuję w codziennym życiu – powiedział, wyjaśniając, że motocyklista, jako uczestnik ruchu, odpowiedzialny jest nie tylko za siebie. - Często to są ojcowie rodziny, to są ludzie, którzy pracują w różnych miejscach; mają swoje życie, a motor to jest tylko taki dodatek – powiedział kapłan. Wyjaśnił też, że zima dla członków „Kocham Polskę” to czas na spotkania i rozmowy, oraz na przygotowywanie nowych projektów.
W zjeździe brali udział także motocykliści, którzy nie należą do stowarzyszenia „Kocham Polkę”.
Dariusz Wadowski z Mszczonowa przyznał, że Jasna Góra jest szczególnym miejscem. – Dla motocyklistów na rozpoczęcie i na zakończenie sezonu Jasna Góra jest niczym „Grall” – powiedział z uśmiechem. Choć zaprzestanie jazdy na sezon zimowy napawa smutkiem, do Sanktuarium przybył z wdzięcznością za kolejny sezon przejeżdżony bezpiecznie.
Motocyklista Józef po raz pierwszy zdecydował się zakończyć sezon na Jasnej Górze. Jazda na motorze daje mu wolność; nie tę związaną z prędkością, ale z możliwością podróżowania w różne miejsca. Maryi przyniósł wdzięczność za bezpieczny sezon oraz za ej opiekę na drodze.
Celem Stowarzyszenia „Kocham Polskę” jest organizowanie wydarzeń i przedsięwzięć mających na celu wzmacnianie więzi Polaków w Ojczyźnie i poza jej granicami, popularyzacja kultury narodowej oraz prawdy historycznej oraz zaspokajanie potrzeb Polaków i Polonii zamieszkałej za granicą.
Michał Łongiewka, Maria Kopacka-Fornal