
By nie przyzwyczajać się do religijnych rytuałów, ale rozpoznawać żywą OBECNOŚĆ Boga w Eucharystii, uczyć się eucharystycznego stylu w codziennych postawach życia – życzliwości, miłości i służbie. I o tym też była 34. Piesza Pielgrzymka Legnicka. Rekolekcje w drodze wpisały się duchowe przygotowania obchodów Jubileuszu Odkupienia 2033. Pół tysiąca pątników pokonało całą trasę, na ostatni etap kolejne kilkaset, a w sumie w progi Jasnej Góry wkroczyło w skwarze południa około 900 osób.
Piesza Pielgrzymka Legnicka wpisała się w przygotowania do obchodów Jubileuszu Odkupienia 2033. Jak wyjaśnia główny przewodnik ks. Tomasz Metelica rok 2033 to nie tylko “rocznica” śmierci i Zmartwychwstania Jezusa, ale przypomnienie wielu innych momentów, które ukazały nam moc Bożą i troskę Boga o człowieka. Inspiracją stała się bulla Piusa XI z 1933r., w której papież wymienił osiem momentów, które stanowią punkty centralne Odkupienia. - Dlatego, od tej pory, będziemy chcieli każdego roku poznawać na pielgrzymce jeden z nich, w tym roku była to Ostatnia Wieczerza, obecność Boga w Eucharystii, w słowie Bożym, w zgromadzeniu wiernych, w Najświętszych Postaciach oraz w kapłanie. Był czas na szukanie osobistej odpowiedzi na pytanie jaka jest moja obecność na Eucharystii. Jak zapewnia przewodnik „pielgrzymka to czas, by szukać odpowiedzi na najważniejsze pytania, poznawać samego siebie i odkrywać, że nie ma takich rzeczy, z którymi Pan Bóg sobie nie poradzi”.
- Efektem Eucharystii jest większa miłość do człowieka, postawa życzliwości i chęć służby. Komunia na pielgrzymce to świadomość, że siedzę obok kogoś, z kim dzielę trudy, doświadczenia, kto staje mi się w szczególny sposób bliski – mówił ks. Metelica. Zwrócił też uwagę, że dwie pielgrzymkowe Msze św. sprawowane były w plenerze, to przypomniało pątnikom o Obecności Boga w swoim Stworzeniu.
W Lisowie, kiedy pielgrzymka pokonywała już ostatni etap, sprawowany był obrzęd z Wielkiego Czwartku, mandatum, kiedy najpierw główny przewodnik obmył nogi wszystkim przewodnikom grup, a potem przewodnicy obmywali nogi wszystkim pielgrzymom. - To już ten szczyt, o który chodzi w Eucharystii, to doświadczenie, z jaką troską Bóg pochyla się nad człowiekiem – wyjaśnił duchowny.
W tym roku postawiono też na obecność pielgrzymki w mediach społecznościowych, powstała też specjalna aplikacja zwłaszcza z myślą o pielgrzymach, którzy z różnych przyczyn fizycznie nie brali udziału w pielgrzymce, ale uczestniczyli w niej duchowo.
W pielgrzymce szło prawie „całe seminarium”, kilkunastu kleryków. Jak śmiał się ks. Metelica, który jest jednocześnie rektorem Wyższego Seminarium Duchownego diecezji legnickiej, „bo jak się trochę przez trzy dni pokąpią w zimnej wodzie, to potem narzekania na warunki w seminarium też jest mniej”.
Wśród pątników byli też nowożeńcy Beata i Mikołaj ze Zgorzelca. Małżonkowie dzieląc się swoimi przeżyciami związanymi z udziałem w pieszej pielgrzymce podkreślali, że fundamentem ich relacji oraz życia społecznego są wartości chrześcijańskie, a przyjęty niedawno sakrament wzmocnił ich wzajemną miłość. - Ślub wzięliśmy trzy miesiące temu, ale w sumie od dawna jesteśmy związani z pieszą pielgrzymką legnicką. Wartości chrześcijańskie, szczególnie katolickie, są najważniejsze dla kształtowania społeczeństwa czy dla budowania rodziny i myślę, że warto to po prostu pokazywać. Nie wstydzimy się swojej wiary. I też nasz ślub, przyjęcie sakramentu było dla nas bardzo ważne. Ten sakrament po prostu nas jeszcze bardziej umocnił – mówili nowożeńcy.
Karolina w pielgrzymce uczestniczyła po raz pierwszy i szła w tzw. grupie zero, czyli w grupie służby. Wskazywała na głęboki wymiar duchowy płynący z budowania wspólnoty z innymi ludźmi podczas pielgrzymki. - Jest to moja pierwsza pielgrzymka i to w dodatku w służbach pielgrzymkowych, dokładnie w sekretariacie. To była też służba drugiemu pielgrzymowi podczas tej drogi. Byliśmy na każde, wyzwanie pielgrzyma. Jak mogliśmy, tak pomagaliśmy. Było to dziesięć dni, przepiękne doświadczenie, doświadczenie duchowe, ale też doświadczenie takiego obcowania z ludźmi, którzy idą w tym samym kierunku – mówiła.
Pielgrzymi wyrażali dumę ze swojej wiary oraz ogromną wdzięczność za możliwość dotarcia do celu wyprawy, choć dla pątników pielgrzymka, to nie tylko osiągnięcie celu. To też czas dziękczynienia, umocnienia więzi. Dla wielu uczestników słowo „Obecny” dawało przede wszystkim świadomość, że „nigdy nie jesteś sam” i Bóg towarzyszy człowiekowi w każdym momencie życia. - Te treści jakie dostaliśmy na tej pielgrzymce naprawdę były bardzo dopracowane. Wiele mi dały, wiele z nich czerpałem. Rzeczywiście były to dla mnie takie rekolekcje w drodze – dzielił się Michał Klerk.
- Piesza pielgrzymka na Jasną Górę to ikona Kościoła legnickiego – mówi ordynariusz diecezji bp Andrzej Siemieniewski. Wskazywał na graniczność diecezji; z Niemcami i Czechami, różnoraką współpracę z sąsiadami. Po drugiej stronie mamy przyjaciół w diecezjach. I to doświadczenie wspólnoty szerokiej, ogarniającej wszystkich uczniów Jezusa – mówił bp legnicki. Podkreślał, że na szlaku w modlitwie wyrażana była troska o powołania kapłańskie, jak i wdzięczność za każdego nowego alumna.
W tym roku pielgrzymi rozpoczęli „świętą wędrówkę” w sanktuarium św. Jacka w Legnicy - miejscu wydarzenia eucharystycznego o znamionach cudu.
Mirosława Szymusik, Anna Przewoźnik