
„Radomska rzeka” też już na Jasnej Górze, a w niej 8 tys. 705 pątników. 30 procent pielgrzymki to dzieci. Podczas rekolekcji w drodze rozważano Jasnogórskie Śluby Narodu, pamiętano w modlitwie o bohaterach polskiej drogi do wolności; robotnikach Radomskiego Czerwca sprzed 50 lat i Słudze Bożym ks. Romanie Kotlarzu.
Pielgrzymka radomska to do tej pory najliczniejsza. Uczestniczą w niej też całe rodziny, od dziadków po wnuki. - My sami nie wiemy jak to się dzieje, że tyle u pielgrzymów się decyduje na to, żeby iść do Matki Bożej. Nas to cieszy, bo rzeczywiście to są największe rekolekcje w diecezji – mówi główny kierownik ks. Krzysztof Bochniak.
W drodze rozważano Jasnogórskie Śluby Narodu w roku 70. Rocznicy ich powstania i złożenia przez naród na Jasnej Górze. Zdaniem ks. Bochniaka uczeń Chrystusa to jest też ten, który pamięta w swojej tożsamości, o swoich fundamentach. – Jasnogórskie Śluby Narodu to nie teoria, ale praktyka – podkreślał kapłan wskazując na aktualne kwestie jak np. nierozerwalność małżeństwa, troska o rodzinę, ochronę życia.
Karolina Rogulska przyszła rodzinnie, z mężem Arturem i czwórką dzieci. – Wyzwanie – przyznaje i „ale to coś pięknego”.
- Dla nas jest to ważne, żebyśmy dzieciom przekazali to, co najważniejsze. I to jest ta wiara, którą zaszczepił też kard. Wyszyński, Jasnogórskie Śluby Narodu, w których zawierzył Polskę, Polaków. My też chcemy to przekazać naszym dzieciom, żeby oni też to nieśli w swoich sercach – dodał Artur Rogulski.
Ks. Bochniak skazał również, że do tożsamości miasta należy także pamięć o robotniczych protestach w czerwcu 1976r. W pielgrzymce uczestniczyli też przedstawiciele Stowarzyszenia Radomski Czerwiec ‘76. Modlili się za tych, którzy 50. lat temu przypomnieli totalitarnej władzy o godności człowieka i o jego podstawowych prawach, płacąc za to zdrowiem a nawet życiem.
Pielgrzymi pamiętali też o ks. Romanie Kotlarzu, który był śmiertelną ofiarą represji po wydarzeniach radomskich. Sługa Boży ks. Roman Kotlarz prowadził też z Radomia na Jasną Górę piesze pielgrzymki, które także inwigilowała SB, do obserwacji pątników używano nawet helikoptera. Dziś wielu nosiło jego podobiznę na pielgrzymkowych koszulkach.
W pielgrzymce radomskiej do pieszych na Jasnej Górze dołączyła też grupa biegaczy zorganizowana przez Stowarzyszenie „Biegiem Radom!” W niej dotarło 39 osób, wśród nich dwóch Tadeuszów liczących po 77 lat. To 15. Diecezjalna Pielgrzymka Biegowa. Przyjechała też 5. Trzeźwościowa Pielgrzymka Rowerowa. Obie grupy łączy modlitwa o trzeźwość narodu.
Wśród cyklistów były też osoby, które zostały wyrwane ze szponów uzależnienia. Krzysztof jest wdzięczny, że Jezus, że Maryja wydobyli go z dna alkoholizmu. – Jedziemy podziękować Maryi za nowe życie - podkreślił mężczyzna, który jest trzeźwiejącym alkoholikiem.
Pielgrzymka podzielona była na 5 kolumn i 37 grup. Szło 8 kleryków, 6 diakonów, 8 sióstr zakonnych, 3 braci zakonnych i aż 88 kapłanów, także wielu proboszczy i wikariuszy odwiedzało też swoich wiernych na pielgrzymim szlaku. W ten sposób przynajmniej co drugi kapłan był na pielgrzymim szlaku. Całą trasę pokonał po raz kolejny ordynariusz diecezji bp Marek Solarczyk.
W służbach porządkowych, kwatermistrzowskich, technicznych i bagażowych pomagało pątnikom 292 osoby, w służbach medycznych: 94 pielęgniarek, 11 lekarzy, 19 ratowników medycznych. Diakonie muzyczne tworzyło aż 403 osoby.
Byli także pątnicy ze Stanów Zjednoczonych, Włoch, Niemiec, Szwajcarii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Białorusi, Ukrainy i Szkocji.
Najstarszy pątnik to Andrzej Kwiatkowski - lat 81 oraz kapłani ks. Marian Kowalczyk 80 lat i również 80-letni Tadeusz 80 lat z grupy numer 8.
Najmłodsi uczestnicy radomskiej pielgrzymki to 5-miesięczny Kazio Szymczak (podobno drugi raz na pielgrzymce) oraz 5-tygodniowa Marysia Pawłowska.
Mirosława Szymusik