
„II wojna światowa w jasnogórskich wotach” to nowa ścieżka śladami historii na Jasnej Górze, którą proponuje dla zwiedzających Jasnogórskie Centrum Informacji. Ta trasa splata się tematycznie z wojennymi wątkami obronnymi, jednak, jak podkreślają jasnogórscy przewodnicy, przenosi ciężar opowieści na poruszające, materialne pamiątki po bohaterach i ofiarach wojny.
„II wojna światowa w jasnogórskich wotach” – nowa ścieżka to wędrówka przez Skarbiec, Muzeum 600-lecia, siedemnastowieczną dzwonnicę, kazamaty Bastionu św. Barbary z „Golgotą Wschodu” czy Bastion św. Rocha gdzie zobaczyć można unikatowe militaria, mundury, a także osobiste, pamiątki z obozów koncentracyjnych w Auschwitz czy w Ravensbrück.
Różaniec z głodowych racji chleba
Wyjątkową symbolikę ma na Jasnej Górze Kaplica Pamięci Narodu. Otwarto ją w 1989 r. w zaadaptowanym do tego celu wnętrzu XVII – wiecznej dzwonnicy, usytuowanej w pobliżu pomnika o. Kordeckiego, którego imieniem Kaplica została nazwana. Przeznaczona jest na umieszczenie narodowych relikwii – urn z prochami oraz tablic pamięci narodowej. Tu znalazła się ziemia zebrana z pól bitewnych XIX i XX w., powstań narodowych, wojen światowych, a także m.in. Katynia i kopalni „Wujek” przechowywana jest w Kaplicy Pamięci Narodu. Jest ziemia z obozów koncentracyjnych w Mauthausen i Oświęcimiu.
Na wprost wejścia do Skarbca można zobaczyć wiszące godło. To wotum mieszkańców Warszawy powstałe z ich osobistych ocalałych pamiątek. Umieszczone w koronie orła kamienie, pochodzą ze zniszczonej monstrancji z bombardowanego kościoła sióstr sakramentek. Na rewersie napis: Starówka – serce Warszawy. Najświętszej Maryi Pannie Królowej Polski, Matce Narodu Polskiego 15.08.1946 r.
Szczególnie poruszające i wymowne są wota złożone przez więźniów politycznych, obozów zagłady i miejsc kaźni, którzy w różańcu odnajdywali siłę do znoszenia tortur i udręk. Obozowe różańce wykonane są z najdroższego „kruszca”, z głodowych racji czarnego chleba przekazali więźniowie z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu oraz więźniarki z obozu w Ravensbruck. Jedną z takich koronek zobaczyć można w jasnogórskim Muzeum 600-lecia. Tu są także m.in. kielichy mszalne, których używali kapłani w Dachau.
We wnętrzu Bastionu św. Barbary, znajduje się Golgota Wschodu i Kaplica Jasnogórskiej Matki Pojednania. To miejsce upamiętniające miliony Polaków, ofiary Rosji carskiej i totalitaryzmu sowieckiego. Tu umieszczony został szczególny wizerunek Jasnogórskiej Maryi. To obraz Matki Bożej Częstochowskiej z Podola, który w latach II wojny światowej towarzyszył Polakom deportowanym na Syberię – do archangielskiej tajgi, skąd przez Kazachstan, Uzbekistan, Iran, Indie trafił do polskiego osiedla Bwana M´Kubwa w Afryce.
Bastion św. Rocha to szczególne miejsce trasy związanej z II wojną światową, tu znajdują się m.in. mundury żołnierskie, zdjęcia, legitymacje żołnierskie, militaria.
W trzeciej części Kaplicy Matki Bożej zwanej przybudówką lub atrium na filarach umieszczone zostały tablice upamiętniające polskich żołnierzy walczących na wszystkich frontach II wojny światowej.
Ukryty Obraz
Do jasnogórskiego klasztoru Niemcy wtargnęli już 3 września. - Zażądali kluczy przede wszystkim od wieży, gdzie ulokowali radiostację, punkt obserwacyjny, zamknięto wały klasztorne, w bastionach umieszczono stanowiska ciężkich karabinów maszynowych. Natomiast w arsenale złożono amunicję. Zajęto tzw. pokoje królewskie, dom muzykantów czy dom pątnika, gdzie przez cały okres okupacji przebywali oficerowie niemieccy – przypomina Przemysław Jaskurzyński, jasnogórski przewodnik.
Paulini w nocy z 3 na 4 września ukryli za klauzurą zakonną Obraz Matki Bożej a w miejsce oryginału dali kopię, którą przed wojną namalował o. Augustyn Jędrzejczyk
Jak odnotował w latach okupacji włoski pisarz Giovanni Guareschi (autor słynnej serii o "Don Camillo"), który jako jeniec wojenny został przyprowadzony do Kaplicy Matki Bożej przez oficera gestapo i był świadkiem odsłonięcia jasnogórskiego Wizerunku przy wtórze intrad: „Podnosi się głos tłumu i odzywa się prawdziwy głos Polski, pełen godności".
Niemcy ograniczali działalność Jasnej Góry do zwykłych nabożeństw, kontrolowali wypowiedzi kaznodziejów. Prawie co miesiąc sanktuarium wizytował wyższy urzędnik hitlerowski.
Podczas okupacji niemieckiej 21 września 1940 roku rozpoczęto stałą nowennę modlitw do Królowej Polski w intencji Ojczyzny. Generał Zakonu Paulinów, o. Pius Przeździecki zachęcał do zjednoczenia wszystkich sił w pracy duszpasterskiej i wytrwałej, żarliwej modlitwy za Polskę. W tej intencji zakonnicy podejmowali z wiernymi całonocne adoracje Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
Cisi bohaterowie
Do cichych bohaterów, którzy za wiarę w odrodzenie Polski zapłacili cenę męczeńskiej śmierci należy o. Jan Kłaczyński, który w zakonie przybrał imię Romuald. Jego rodzinne miasto Wieluń jako pierwsze doznało tragedii wojennej. Wczesnym rankiem 1 września na miasto posypały się bomby, które zabiły około 1200 osób, zniszczyły 70% domów mieszkalnych, a także starą kolegiatę.
21 kwietnia 1940 roku o. Romuald poprowadził w Kaplicy Matki Bożej nabożeństwo różańcowe, a po nim, jak pisze historyk Zakonu o. Janusz Zbudniewek „najwyraźniej bez przygotowania, niemniej od serca mówił o Matce Bożej i radości wiosny, która powstaje z zimowego uśpienia i wiedzie do pełni lata i czasu zbierania owoców. Pod koniec kazania przekonywał, że podobnie stanie się z Polską, która budzi się z przymusowego uśpienia, zakwitnie jednak jak kwiat róży i my ją będziemy wtedy budowali od nowa - potężną, piękną i wspaniałą”. Kaznodzieja otrzymał wezwanie do natychmiastowego stawienia się w komendzie policji. 6 sierpnia wywieziono go najpierw do obozu w Sachsenhausen-Oranienburg a następnie Dachau. Osadzono go w bloku 30/2 i nadano mu numer 22778. Mimo szykan nie odwołał słów o odzyskaniu suwerenności Polski. Najprawdopodobniej zmarł w wyniku śmiertelnej dawki zastrzyku, ciało spalono w krematorium. Matce przysłano jedynie dwa brewiarze i różaniec.
W czasie II wojny światowej część klasztoru zajęło wojsko niemieckie, stacjonujące tu aż do 16 stycznia 1945 roku. Niemcy zabronili zbiorowego pielgrzymowania na Jasną Górę. Pątnicy jednak - pomimo zakazów i represji – często pod osłoną nocy przybywali do Częstochowy. Jak odnotowuje o. Tomasz Frączek np. 8 września 1941r. na Jasną Górę dotarło 20 tys. wiernych. Zakonnicy udzielali pomocy pielgrzymom, partyzantom, jeńcom wojennym i Żydom, a także prowadzili tajne nauczanie dla młodzieży. Działały stowarzyszenia brackie, które w różnych sposób włączały się w działalność społeczną czy charytatywną: Aniołów Stróżów, Różańca Świętego, Szkaplerza i Koronacji Matki Bożej oraz Sodalicje Mariańskie. Te ostatnie, których moderatorem był o. Polikarp Sawicki, AK-owiec o kryptonimie Mieczysław Euzebiusz Cielibała, łącznik sztabu generalnego AK, bardzo mocno angażowały się w działalność społeczną, oświatową, patriotyczną.
Jasną Górę nazywano hotelem polskim, największa parafią i jadłodajnią. Schronienie znalazło tu wielu polskich uczonych, którzy szczególnie byli narażeni na eksterminację. Podejmowali pracę w Instytucie Teologicznym, jasnogórskiej bibliotece czy archiwum. Niektórzy w podziękowaniu, jak np. prof. Władysław Tatarkiewicz, poświęcali Jasnej Górze swoje prace, napisał studium historyczne o architekturze sanktuarium.
Mirosława Szymusik