
Tysiące pątników z Pomorza dotarło dziś rano na Jasną Górę. Wśród nich pielgrzymi z diec. pelplińskiej, koszalińsko-kołobrzeskiej oraz pielgrzymki „rekordzistki” - ze Szczecina. Wierni podążali do jasnogórskiego sanktuarium, łącząc pokolenia: od niemowlaków po seniorów i nowożeńców. Podkreślali, że „wiara jednoczy ludzi i zmienia życie”.
„Wstań i Idź” zachęcają pątnicy Pieszej Pielgrzymki Diec. Pelplińskiej
Z pierwszymi promieniami słońca na Jasną Górę dotarła Piesza Pielgrzymka Diec. Pelplińskiej. Pątnicy przybyli z zachętą „Wstań i Idź”. Towarzyszyli im kapłani, siostry zakonne, pielgrzymi duchowi i biskupi np. „nowicjuszem” pielgrzymkowym był biskup Przemysław Szulc.
Biskup pomocniczy diec. pelplińskiej zauważył, że jeśli szukamy sensu i piękna Kościoła, to powinniśmy wybrać się na pieszą pielgrzymkę. - Dla mnie pielgrzymka jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Mam szansę po raz pierwszy jako biskup pielgrzymować na Jasną Górę. Czuję radość i wdzięczność. W moim herbie jest obecna Maryja, więc jestem Jej wdzięczny za dar życia, powołania i tego czasu, który Bóg daje - mówił.
Podczas rekolekcji w drodze 42. pątników podjęło Duchową Adopcje Dziecka Poczętego. Tak, jak np. Piotr Zuch, który zauważył, że to co dziś dzieje się na świecie skłoniło go do podjęcia tej 9-miesięcznej modlitwy. - Poczułem potrzebę serca i ślubowałem - mówił. Przypomniał, że pielgrzymowanie diec. pelplińskiej na Jasną Górę zrodziło się podczas Światowych Dni Młodzieży i spotkania ze św. Janem Pawłem II, o którym pielgrzymi wciąż pamiętają.
W grupie kaszubskiej, z krzyżem w ręku i w pięknym regionalnym stroju, szła Elżbieta Kowalewska z Kartuz. Stwierdziła, że jest to dla niej bardzo ważne świadectwo przywiązania do tradycji. Jak wyjaśniała, na jej stroju znajdują się hafty, które mają siedem kolorów, a każdy z nich ma swój symbol.
Kinga Smentoch poznała swojego męża Dominika podczas rekolekcji i dziś weszli na Jasną Górę jako małżeństwo. Jak mówili wspólny trud uczy „zauważać potrzeby drugiej osoby”. - Dziękujemy, że dziś możemy być razem. Tworzyć jedność i dziękować Maryi - mówili. Dodali, że młodzi poszukują dziś rówieśników myślących podobnie, a takich przyjaciół można odnaleźć podczas rekolekcji w drodze.
Jedną z grup diecezji pelplińskiej tworzyli cykliści z Czerska. Jacek Żelak podjął trud rowerowy razem z żoną i przywieźli wiele intencji, od tych bardzo prywatnych po te, które powierzyli im bliscy. - Dziękczynienie za zdrowie, rodziny, prośby o nawrócenie, za Ojczyznę. Przywieźliśmy pakiet listów do Maryi - mówiło małżeństwo.
„Rekordzistka”… czyli Szczecin u Mamy
„Rekordzistka” czyli 42. Szczecińska Piesza Pielgrzymka już jest na Jasnej Górze. Pątnicy wyruszyli z różnych nadmorskich miejscowości, niektórzy pokonali ponad 600 km. Grupę tworzyły rodziny z dziećmi, weterani oraz młodzi i nowożeńcy.
Weronika i Konrad zaręczyli się w ubiegłym roku podczas pieszej pielgrzymki, a dziś przyszli, aby podziękować za miłość. - Dziękujemy Maryi za to, że jest i nas wspiera. A pielgrzymkowa wspólnota jest dla nas jak rodzina - podkreślili.
Edek Nikiel pokonał 650 km, jak mówił były kryzysy, ale „modlitwa załatwiła wszystko”. - Rekolekcje w drodze to nauka o Bogu, która później ma zaowocować, abyśmy byli Misjonarzami dla innych - wyjaśniał pątnik. Zwrócił uwagę, że w ich grupie jest coraz więcej młodych, którzy pięknym świadectwem wiary. - „Kościół nie gnie i ma się coraz lepiej”.
- Pątnicy mówią o naszej pielgrzymce, że jest „luksusowa”, ponieważ choć mamy najdalej i utrzymujemy szybkie tempo to odpoczywamy u wyjątkowych gospodarzy. Nie brakuje nam wsparcia i jedzenia – mówił z uśmiechem ks. Daniel Grocholewski dyrektor logistyczny Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki. Dodał, że w tym roku obyło się bez wypadków i trudnych sytuacji, a pogoda? – „każda jest dobra, żeby wybrać się na Jasną Górę”.
„Odnajdują swój dom” - Piesza Pielgrzymka Koszalińsko-Kołobrzeska
O tym, że wiara jednoczy ludzi, zmienia życie i łączy pokolenia zapewniali pątnicy Pieszej Pielgrzymki Diec. Koszalińsko-Kołobrzeskiej. W drodze na Jasną Górę rozważali hasło Roku Duszpasterskiego "Uczniowie-Misjonarze".
„ …Niech cały świat śpiewa z nami dziękując Bogu za…” ze słowami piosenki pątnicy z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej weszli na Jasną Górę. - Radość, że już u Mamy - wykrzyczała Karolina z Słupska. Stwierdziła, że warto podjąć trud i być świadectwem dla innych. A wakacje i pielgrzymka pozwalają wrócić do Boga.
- Podczas kazań mówiliśmy, kim są uczniowie Jezusa i misjonarze, czyli rozmawialiśmy o doświadczeniach Kościoła, a po pielgrzymce czeka nas praktyka właśnie tego bycia przy Jezusie - mówi ks. Tomasz Woś, pilot pielgrzymki.
Biskup Krzysztof Zadarko powitał pątników przy figurze Matki Bożej. Biskup diec. koszalińsko-kołobrzeskiej podziękował pątnikom za ich trud i świadectwo wiary. – Cieszę się, że macie w sercu tyle wiary, żeby powiedzieć Matce Bożej: Maryjo kochamy cię i przychodzimy tutaj, do miejsca, gdzie Polacy odnajdują swój dom - mówił.
Życzył pielgrzymom, żeby nigdy nie przestali być uczniami, a gdy wrócą do swoich domów, aby byli misjonarzami.
Pątnicy szli ze swoimi patronami: św. Maksymilianem i św. Wojciechem. Modlitewne zaplecze pielgrzymki stanowiła grupa złota, która powstała z myślą o tych wszystkich, którzy nie są w stanie uczestniczyć w marszu ze względu na stan zdrowia, wiek, sytuację rodzinną czy brak czasu. Pierwsza Piesza Pielgrzymka koszalińsko-kołobrzeska wyruszyła w 1983 roku.
Maria Bareła-Gawenda