
– W czasie pielgrzymki chcemy budować jedność naszej diecezji – mówili pielgrzymi z 389. Pieszej Pielgrzymki z Kalisza oraz 35. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Kaliskiej, którzy dotarli na Jasną Górę. Łącznie przybyło 2600 pątników. Z okazji obchodów 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu na tegoroczne hasło wybrali słowa „Budujcie mój Kościół”. Wraz z nimi, w grupie rowerowej, na Błonia jasnogórskie wszedł biskup pomocniczy diecezji kaliskiej, Łukasz Buzun.
Jak wyjaśnił kierownik pielgrzymki ks. Łukasz Urban, hasło tegorocznych rekolekcji w drodze miało skłaniać do nowego spojrzenia na Kościół diecezjalny i zachęcać nie tylko do budowania wspólnoty diecezjalnej, ale również całego kaliskiego Kościoła. – Chcemy, aby w czasie pielgrzymki cała diecezja łączyła się na Jasnej Górze – dodał kapłan.
Bp Łukasz Buzun, który jechał wraz z grupą rowerową, stwierdził, że pielgrzymowanie daje przede wszystkim bliskość. Dzięki temu można nawiązywać relacje, przebywać bliżej wiernych, co jest bardzo potrzebne każdemu człowiekowi, również biskupowi. Według niego, w tej tworzącej się wspólnocie ważna jest różnorodność wiekowa, dlatego bardzo go cieszy, że wiele młodych osób odnajduje się na pątniczym szlaku. – Pielgrzymka jest sposobem na otwarcie się na młodzież i pozyskanie jej – dodał.
W trakcie rekolekcji w drodze prowadzone były konferencje, podczas których uczestnicy poznawali historię, życie oraz sposoby ewangelizacji św. Franiczka. Bp Łukasz Buzun przyznał, że w trakcie pielgrzymowania sam dowiedział się kilku nowych faktów o Biedaczynie z Asyżu – Ważne jest to, żeby ewangelizować i nauczać o św. Franciszku w takiej prostej i przystępnej formie, przez słowo oraz spotkanie. Nie zawsze muszą to być konferencje czy kazania – wyjaśnił biskup.
W tym roku w pielgrzymce kaliskiej po raz pierwszy została zorganizowana grupa złożona tylko z mężczyzn, pod patronatem św. Józefa. Pomysł na grupę zrodził się z „Męskich Różańców” organizowanych w Kaliszu. Było na tyle dużo chętnych, że inicjatywa została zrealizowana.
Kolejną nowością jest aplikacja na smartfony, z której mogli korzystać pątnicy. Można było w niej znaleźć m.in. śpiewnik, opisy wszystkich grup oraz dróg, którymi się kierują, a także wypisywane były do niej intencje. Ks. Łukasz Urban, jako jeden z pomysłodawców, wyjaśnił, że aplikacja miała pomagać pątnikom oraz została stworzona tak, aby każdy mógł znaleźć w niej coś dla siebie.
Mariola Troczyńska, która już 13. raz wzięła udział w pielgrzymce, w tym roku była jedną z osób, które kierowały ruchem. Jak sama stwierdziła, jest to bardzo odpowiedzialne zadanie, ponieważ chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa sporej grupie osób na drodze, ale według niej przeświadczenie o dobrze wykonanym zadaniu daje satysfakcję. Zachęcała też osoby, które nigdy nie pielgrzymowały, do wejścia na pątniczy szlak tymi słowami: – Nigdy w życiu nie będziesz na pielgrzymce sam, zawsze znajdziesz drugiego człowieka, który ci pomoże i z tobą porozmawia.
Konrad, który przyjechał wraz ze swoim przyjacielem i jego rodziną, stwierdził, że inspiracją do pielgrzymowania jest silne uczucie obecności Matki Bożej w jego życiu. Podzielił się również tym, że od św. Józefa otrzymał powołanie, aby zostać organistą.
Wkroczenie na Jasną Górę nie jest jednak końcem rekolekcji w drodze dla kaliskich pątników. Część z nich 16 sierpnia uda się w powrotną pielgrzymkę do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Pielgrzymi zachęcają do podjęcia tej wędrówki razem z nimi.
Michał Łongiewka