
Abyśmy byli „budowniczymi pokoju”, z prośbą o nawrócenie ludzkich serc i sumień, o pokój na świecie i zakończenie wojny na Ukrainie - na Jasnej Górze trwa Pielgrzymka duchowieństwa i wiernych Kościoła greckokatolickiego. Jest także czasem wdzięczności za pomoc, którą Polacy od czasu wojny przekazują Ukrainie. Z uczestnikami modli się biskup Mariusz Dmyterko, biskup pomocniczy eparchii wrocławsko-koszalińskiej.
- Przychodzimy do Matki Bożej prosić o zakończenie wojny na Ukrainie, ale także o pokój wszędzie, gdzie trwają konflikty zbrojne, ponieważ każda wojna jest wielkim złem i wszędzie giną ludzie. Na Ukrainie doświadczamy nie tylko ataku na miejsca militarne, ale bombardowane są także szkoły, Kościoły i miejsca kult - mówił biskup Mariusz Dmyterko. Biskup pomocniczy eparchii wrocławsko-koszalińskiej zauważył, że zło działa na całym świecie, dlatego ważne, aby każdy człowiek modlił się o pokój i abyśmy byli „budowniczymi pokoju” ponieważ pokój zaczyna się w ludzkich sercach. Podkreślił, że celem pielgrzymki jest ożywienie wiary, wewnętrzna odnowa i podróż w głąb siebie. - Chodzi o to, abyśmy odbyli pielgrzymkę w głąb siebie, do naszego wewnętrznego sanktuarium, którym jest nasze sumienie i odczytali na nowo co Bóg do nas mówi – zauważył biskup pomocniczy. Zaznaczył, że Polaków i Ukraińców łączy cześć do Matki Bożej, wspólne dziedzictwo chrztu, gdzie uroczystości chrztu Rusi Kijowskiej odbywały się na Jasnej Górze i tutaj odbywają się pielgrzymki. Dodał, że nie można zapomnieć o bolesnej historii, ale Kościoły obu krajów powinny łączyć narody. - Ważne, by przebaczyć, prosić o przebaczenie, szukać jedności i wspólnej przestrzeni pojednania - mówił biskup Mariusz Dmyterko.
Daria pochodzi z Ukrainy a od 10 lat mieszka w Częstochowie. Kobieta przyjechała tutaj z całą rodziną. Dziś proszą o pokój dla Ukrainy i zdrowie. Zwróciła uwagę, że towarzyszy im wielka wdzięczność za pomoc jaką Polacy od samego początku wybuchu wojny przekazują Ukraińcom, a także za to, że mogą modlić się i pielgrzymować na Jasną Górę. – W imieniu narodu Ukraińskiego i naszej wspólnoty greckokatolickiej dziękujemy Polakom za schronienie i bezwarunkową pomoc – wyrażała wdzięczność kobieta. Zauważyła, że bardzo duże znaczenie ma dla niej wspólnota greckokatolicka, która działa od momentu wybuchu wojny w Częstochowie. – Gdy dowiedziałam się, że tutaj powstaje Kościół greckokatolicki to pomyślałam sobie, że „mój Kościół” przyszedł za mną. Mamy bardzo mocne wsparcie duszpasterzy i to bardzo nam pomogło – mówiła. Dodała, że dziś także dziękuje Paulinom za pomoc, że mogą modlić się na Jasnej Górze i tutaj pielgrzymować.
Córka Darii, Tatiana opowiadała, że choć zostawiła na Ukrainie przyjaciół, szkołę, ulubione miejsca i „nie zdążyła pójść na studniówkę” to dziś czuje radość, że udało jej się skończyć studia w Katowicach. Zauważyła, że Jasna Góra jest dla niej miejscem spotkania z Maryją, gdzie może poczuć się jak w domu.
Ks. Volodymyr Shuba administrator parafii greckokatolickiej pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Częstochowie, a także opiekun duchowy ukraińskiej wspólnoty na Jasnej Górze zwrócił uwagę, że gdy wybuchła wojna na Ukrainie zrodziła się potrzeba ludzkich serc, aby tutaj odbywały się niedzielne Eucharystie. - Jest wiele osób, które przez trwającą wojnę przyjeżdżają i szukają duchowej pomocy w języku ukraińskim. Mają dużo problemów i trudności, dlatego tak bardzo potrzebują wsparcia duchowego - mówił ks. Shuba. Zdaniem kapłana mimo różnic jest coś, co łączy naród polski i ukraiński, a tym „spoiwem” jest Matka Boża Jasnogórska a także wielka pomoc, którą Polacy od początku wybuchu wojny ofiarują stronie ukraińskiej.
Modlitwa grekokatolików na Jasnej Górze jest kontynuacją spotkań, które odbywały się tu na 1000-lecie Chrztu Rusi Kijowskiej we wrześniu 1988 r. Obchody miały miejsce w czasie, kiedy Kościół greckokatolicki na sowieckiej wówczas Ukrainie musiał działać w ukryciu. Uroczystości milenijne Kościoła greckokatolickiego dla całej Europy Centralnej i Wschodniej, w tym też dla Ukrainy odbyły się na Jasnej Górze w obecności biskupów greckokatolickich z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, a także biskupów obrządku łacińskiego, przedstawicieli Episkopatu Polski.
Maria Bareła-Gawenda