
Msza św. w intencji o. Beniamina Bąkowskiego przełożonego generalnego Zakonu Paulinów z racji jego imienin sprawowana była w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze. - Imieniny przełożonego generalnego są świętem całej wspólnoty zakonnej – podkreślił wikariusz generalny o. Piotr Łoza, który wygłosił homilię. Zanoszona była modlitwa za wszystkich zakonników, by w jedności, z gorliwością służyli Bogu, Kościołowi i człowiekowi.
Wdzięczność dla Solenizanta w imieniu całej wspólnoty wyraził o. Wojciech Dec, definitor generalny. Zapewniał o serdecznej modlitwie, obecności i posłuszeństwie. - Też po prostu braterskiej życzliwości, oparciu w nas i to, że możesz na nas liczyć – mówił o. Dec.
W słowach podziękowania Solenizant zażartował, że to imię zakonne, które wybrał podczas obłóczyn, czyli w dniu przyjęcia stroju zakonnego; „Beniamin”, kojarzy się z „beniaminkiem” młodym i małym, a „ ja ani nie młody, ani nie mały, ale to imię już pozostanie do końca moich dni”. Generał Paulinów podziękował wszystkim za serdeczne życzenia, za wszelką życzliwość. Współbraciom w zakonnym powołaniu wyraził wdzięczność za ich posługę. - Za wszystko to, co robicie dla naszego Zakonu, ale przede wszystkim za to, co robicie dla Pana Boga, dla Kościoła Świętego i Matki Najświętszej. Za wysiłek wkładany w pracę duszpasterską; tym, którzy są pełni energii, ale również tym, których już siły lekko opuściły. Każdy z nas tworzy Kościół; jeżeli nie poprzez działalność duszpasterską, to poprzez modlitwę, poprzez cierpienie, które go dotyka – mówił o. Bąkowski. Wyraził nadzieję, że choć każdy z zakonników to jedna historia, to te historie splotły się razem, tworząc jedną wielką historię Zakonu: „może czasami są pewne pęknięcia, niedoskonałości, ale po to jesteśmy, aby sobie też nawzajem pomagać, aby ta historia miała dobre zakończenie”.
- Wspierajcie mnie swoją modlitwą, abym miał siły, odwagę, chęć służyć Wam, Kościołowi i wszystkim tym, którzy potrzebują tej posługi – prosił Dostojny Solenizant.
O tym, że nie zostaliśmy powołani do bycia „samotnymi indywidualistami” – ale do komunii w Chrystusie, a każde autentyczne powołanie jest z natury nastawione na wspólnotę mówił w homilii o. Piotr Łoza, wikariusz generalny Zakonu Paulinów. Przypomniał, że to miłość Chrystusa i skoncentrowanie na Jego dziele są zdolne zjednoczyć bogatą różnorodność osób, stać się znakiem sensu i nadziei dla podzielonego świata. Najgłębszym wyrazem tej jedności jest Eucharystia, co ukazuje dzisiejsza Ewangelia o rozpoznaniu przez uczniów Zmartwychwstałego Pana przy łamaniu chleba.
Przywołując właśnie perykopę o dwóch uczniach idących do Emaus czy Piotrze i Janie wchodzących na modlitwę do świątyni, kaznodzieja przypomniał, że Jezus „miał zwyczaj” posyłać „po dwóch”. Podkreślił, że to ważne, bo „dwóch” to już wspólnota, to znak miłości braterskiej, szkoła pokory, która wyklucza samowystarczalność i liczenie na własne tylko siły. - Nie zostaliśmy powołani do bycia „samotnymi indywidualistami” – ale do komunii w Chrystusie. Każde autentyczne powołanie jest z natury nastawione na wspólnotę. Ta wspólnota nie jest grupą interesu, partią polityczną czy korporacją, ale wspólnotą wokół Chrystusa – podkreślił wikariusz generalny Paulinów.
Przywołał też wyjaśnienie Josepha Ratzingera, który zwracał uwagę, że „religia nie istnieje ostatecznie w samotnej drodze mistyka, tylko we wspólnocie głoszenia i słuchania. Rozmowa człowieka z Bogiem i rozmowa z ludźmi wzajemnie się przyzywają i warunkują”. O. Łoza podkreślał, że zawsze jesteśmy powołani do bycia w relacji, tym bardziej we wspólnocie zakonnej. Wskazując na 460 zakonników tworzących Zakon Paulinów, zauważył, że jest to „460 różnych historii życia, temperamentów, doświadczeń, talentów i słabości”. - Ale w każdej z tych historii obecny jest ten sam Chrystus. Przez każdą historię Chrystus przechodzi. Ta różnorodność nie jest przeszkodą, lecz bogactwem i przestrzenią, w której Duch Święty działa. Bez Chrystusa różnorodność może być przeszkodą, jakimś powodem rozłamu, ale w Chrystusie może być przestrzenią objawienia się Łaski Bożej – przekonywał.
Kaznodzieja przywołując też wydarzenie z Dziejów Apostolskich, kiedy Piotr uzdrawia chromego od urodzenia, zaznaczył jak ważne jest w naszej codzienności takie patrzenie na drugiego człowieka, które przywraca temu drugiemu godność. Zwrócił uwagę, że to jest istota naszego życia i powołania: dostrzec kogoś, kto dla świata stał się przezroczysty, bez znaczenia. Przekonywał, że tak jak Piotr uzdrawiając chromego, wskazał na fundament naszego posłania – na Jezusa, tak i dla nas jedynym dziełem, jakie zostało nam powierzone, jest dzieło Jezusa Chrystusa. - Bez Chrystusa wszystko staje się bez znaczenia, nawet najbardziej korzystne, błyskotliwe i wyjątkowe projekty tracą na znaczeniu, są bez Sensu - podkreślał.
O. Łoza zwrócił również uwagę, przywołując scenę z uczniami idącymi do Emaus, że choć idą oni „po dwóch” – tak jak uczył ich Mistrz – ich wspólnota jest tylko pewną pustą strukturą, bo brakuje w niej wiary w Żyjącego, w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego . - W ich życiu pozostały jedynie „ślady” obecności Jezusa – wspomnienia, które bolą, zamiast dawać nadzieję. Idą razem jeszcze we dwóch, ale bez celu, w odwrotnym kierunku. Nie wierzą w zmartwychwstanie Chrystusa, a przecież ono zmienia wszystko. I właśnie w tym momencie ich życia, wchodzi Jezus, a oczy uczniów zostają otworzone przez słuchanie słowa Bożego i łamanie chleba - Eucharystię – mówił kaznodzieja.
Zwracając uwagę na znak łamania chleba o. Łoza podkreślił, że jest on symbolem jedności, wspólnoty. - I to łamanie chleba można powiedzieć, że jest po to, by łamać nasz egoizm, naszą postawę samowystarczalności, podkreślając równocześnie braterstwo i solidarność. W ten dzień, kiedy świętujemy też życie naszej wspólnoty, w dzień imienin Ojca Generała, prośmy Matkę Bożą, byśmy mieli otwarte ucho i serce na Słowo, na Eucharystię, na to łamanie chleba, byśmy każdy dzień, każde nasze powołanie w życiu zakonnym przeżywali w obecności żywego Chrystusa, Zmartwychwstałego Pana – prosił o. Łoza.
O. Beniamin Bąkowski jest 87. z kolei przełożonym generalnym Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. Pełni swoją funkcję od marca 2026 r. Siedziba Kurii Generalnej Zakonu, czyli władz zakonnych mieści się na Jasnej Górze.
Paulini znani są w Polsce przede wszystkim z duszpasterstwa prowadzonego na Jasnej Górze, gdzie przybyli w 1382 r. Obecnie na świecie, głównie w sanktuariach maryjnych, posługuje prawie pół tysiąca zakonników. Najwięcej placówek paulini mają w Polsce, kilkadziesiąt w innych krajach Europy m.in. na Ukrainie, na Węgrzech, w Chorwacji, na Słowacji, w Niemczech i we Włoszech. Są obecni też w Australii i Stanach Zjednoczonych, a także na misjach w RPA i Kamerunie.
Mirosława Szymusik



