
„ Z Maryją Uczniowie - Misjonarze” pod tym hasłem na Jasną Górę dotarła 46. Przemyska Piesza Pielgrzymka. W dziesięciu grupach przyszło ponad tysiąc pątników. Wśród nich był abp Adam Szal, metropolita przemyski i bp Leon Mały, biskup pomocniczy arch. lwowskiej. W drodze pielgrzymom towarzyszył szkaplerz św. Jana Pawła II. To już tradycja, że przychodzą na odpust, NMP z Góry Karmel - 16 VII.
Rekolekcje w drodze po raz pierwszy podjęło ponad 200 osób. Każdej grupie patronowali inni święci. Ania z Bieszczad szła w grupie św. Andrzeja Boboli. W sposób szczególny ona i pątnicy przynieśli w sercach intencje Ojczyzny. Jak mówiła pątniczka każdy w życiu niesie swój krzyż i warto zawierzyć go Matce Bożej. - Ona jest najlepszą pocieszycielką i Tą, Która dodaje sił, aby przezwyciężyć wszystkie trudności - podkreśliła pątniczka.
Adam na Jasną Górę przyszedł z żoną Iwoną, a także z dziećmi Jasiem, Julią i Klarą.
- Piesza Pielgrzymka pokazuje drogę do Jezusa i Jego Mamy, naszej ukochanej Mateńki. Tego pragniemy uczyć nasze dzieci i mamy nadzieję, że będą z nami przychodziły na Jasną Górę - mówił. Podkreślił, że w sercu przynieśli intencje swojego synka, który choruje. – „Wierzymy, że Mateńka przyjmie nasze intencje i pomoże Marcinowi”.
Pątnicy nieśli przez całą drogę wyjątkową relikwię św. Jana Pawła II, Jego szkaplerz, który papież ofiarował śp. abp Józefowi Michalikowi. - Szkaplerz towarzyszył nam przez całą drogę. W Sokolnikach mieliśmy piękne nabożeństwo, podczas którego kilkaset osób przyjęło szkaplerz. Zgodnie ze słowami: różaniec mów, a szkaplerz noś – mówił ks. Władysław Dubiel, kierownik przemyskiej pielgrzymki.
Lucyna z Babic ma 68 lat, a na Jasną Górę przyszła po raz pierwszy. Mówiła, że piesza pielgrzymka była jej marzeniem, które właśnie dziś się spełniło. Zauważyła, że św. Jan Paweł II prosił szczególnie swoich rodaków o modlitwę za niego i ona w drodze pamiętała o Papieżu Polaku. - Święty jest dla mnie ojcem, którego mam w sercu. Bardzo przeżyłam jego śmierć. Dziś na Jasnej Górze modlę się za niego tak, jak nas prosił - mówiła.
Pielgrzymom w drodze towarzyszyło hasło „Z Maryją Uczniowie Misjonarze”. Całą drogę z kompanią szedł abp Adam Szal. Metropolita przemyski zwrócił uwagę, że podczas pielgrzymki zgłębiali temat misji świętych w Kościele w Polsce i na świecie, ale wszystko ukierunkowane było, aby pątnicy poczuli się Misjonarzami. -Wracając do domu, do szkoły, do swoich środowisk, mamy być misjonarzami, czyli głosić chwałę Chrystusa. Jednocześnie wyzwaniem dla nas jest to, aby odnowić nasze wspólnoty parafialne. Mamy czuć się misjonarzami wszędzie, gdzie Bóg nas pośle - wyjaśniał abp Szal.
W pielgrzymce szedł także bp Leon Mały. Biskup pomocniczy arch. lwowskiej zwrócił uwagę, że piesza pielgrzymka jest dla niego świadectwem wiary i oddaniem Królowej Polski. - Przyszedłem do Matki Bożej, aby oddać Jej wszystkich, którzy prosili mnie o modlitwę. Wpisywałem pątników do specjalnego zeszytu i mam już tysiąc pielgrzymów, których dziś zawierzę Maryi - mówił. Dodał, że piękną drogą do pokoju jest właśnie pielgrzymowanie na Jasną Górę. Biskup wyraził nadzieję, że także Ukraińcy zaczną podejmować rekolekcje w drodze. - Daj Boże, żeby ludzie zrozumieli, że Maryja daje siłę, to Ona uzdrawia nasze serca. Ona jest drogą do pokoju - podkreślał.
Częścią Przemyskiej Pieszej Pielgrzymki są pielgrzymi duchowi. To osoby, które z powodu wieku, choroby, pracy lub innych obowiązków nie mogą wyruszyć pieszo, ale chcą uczestniczyć w pielgrzymce przez modlitwę. - Pielgrzymi duchowi są to także słuchacze Radia Fara i wierni, którzy łączą się z pątnikami duchowo poprzez media - mówił ks. Andrzej Bienia. Dyrektor Radia Fara zauważył, że kiedy wyruszyła Przemyska Piesza Pielgrzymka to również rozpoczęła się pielgrzymkowa sztafeta różańcowa. - To właśnie słuchacze Radia Fara tworzyli tą sztafetę. Modlili się na różańcu odmawiając kolejne jego części przez całą dobę - wyjaśniał ks. Bienia. Sztafetę zwieńczyła Msza św. w Bazylice pod przewodnictwem abp. Adama Szala, metropolity przemyskiego.
W 46. Przemyskiej Pieszej Pielgrzymce przyszło pięćdziesięciu kapłanów, dziesięć sióstr zakonnych i piętnastu kleryków. W sumie dotarło ponad tysiąc pątników.
Maria Bareła-Gawenda