
Przyszli po raz czterdziesty czwarty, tworzyli grupy z Gorzowa Wielkopolskiego, Zielonej Góry i Głogowa. Wraz z Pieszą Pielgrzymką Zielonogórsko-Gorzowską na Jasną Górę dotrą uczestnicy Ogólnopolskiej Pieszej Pielgrzymki Nauczycieli i Wychowawców „Warsztaty w Drodze”.
Wszyscy pątnicy mieli do pokonania dystans ponad 300 km. Wędrowali różnymi trasami, jedynie końcowy etap w ostatnim dniu pielgrzymi razem weszli na Jasną Górę. Ksiądz Krzysztof Kolanowski, który pełni funkcję kierownika Pieszej Pielgrzymki Zielonogórsko-Gorzowskiej podsumowując tegoroczne rekolekcje w drodze, w których uczestniczyło w sumie blisko 800 pątników szczególną uwagę zwracał na rekordową obecność młodzieży, co odczytuje jako znak nadziei dla Kościoła. -To co jest piękne w tym roku, że jest nas ogólnie dużo więcej pielgrzymów niż w minionych latach, że bardzo dużo idzie ludzi młodych, którzy modlą się za swoich rodziców o powrót do jedności w małżeństwie, za swoje rodziny. To moja dwudziesta druga pielgrzymka, ale tak dużo jeszcze młodych ludzi na tych pielgrzymkach nie było – dzielił się kapłan. - Ci młodzi chcą pielgrzymować i to jest piękne świadectwo i nadzieja, że to nasze pielgrzymowanie w naszym narodzie nie gaśnie, a dalej idzie do przodu.
Wraz z Pieszą Pielgrzymką Zielonogórsko-Gorzowską dotarli też uczestnicy Ogólnopolskiej Pieszej Pielgrzymki Nauczycieli i Wychowawców „Warsztaty w Drodze”. Udział w rekolekcjach pomaga nauczycielom odbudować autorytet i odnaleźć wewnętrzny spokój niezbędny do dalszego pełnienia misji wychowawczej mówiła polonistka - Danuta Rogacewicz z Lubska. - To jest nasz ratunek, tutaj Jasna Góra, Matka Boża jest nasza nauczycielką, to jest nasza ucieczka. Trzeba umieć się podpiąć pod źródło, bo nie dajemy siebie, ale dajemy przez siebie i to jest szalenie ważne i to na tej pielgrzymce można znaleźć – mówiła pątniczka.
O doświadczeniu samej drogi w grupie nauczycieli z pielgrzymką zielonogórsko- gorzowską mówiła nauczycielka ze szkoły podstawowej nr 10 w Krakowie, siostra Alicja Rutkowska. Podkreślała, że te dwanaście dni w drodze, to tak naprawdę uświadomienie sobie, że życie jest pielgrzymką. - Tak niewiele potrzeba, żeby być szczęśliwym i spełnionym w życiu. Trochę miejsca na podłodze w szkole, bo my na trasie śpimy w szkołach, niewiele do jedzenia, zimna woda pod prysznicem, warunki nie są najważniejsze, to pokazuje, że tak niewiele potrzeba – dzieliła się s. Alicja. - Nie idziemy dla siebie. Idziemy mając całe środowisko, które nosimy i w sercu i w głowie. Modlimy się w intencji swoich uczniów i placówek, jednocześnie budując silną, wspierającą się wspólnotę zawodową. Możemy na siebie liczyć w każdej sytuacji i to jest piękne. Pielgrzymka dla nas to też poszukiwanie wsparcia u Matki Bożej w obliczu współczesnych wyzwań edukacyjnych – wyjaśniała siostra Alicja.
Z samego Głogowa przyszło osiemdziesiąt osób. Dla Tadeusza Machowskiego pielgrzymka to forma wdzięczności za odzyskane życie. - Jako osoba, która wyszła z nałogu alkoholowego, traktuję drogę jako formę wdzięczności za odzyskane trzeźwe życie. Wszystko co w moim życiu się stało, to jest dzięki Bogu i Matce Boskiej ja dziękuję, a prosić to już się wstydzę – mówił pątnik.
Biskup Tadeusz Lityński z diecezji zielonogórsko – gorzowskiej powiedział, że dostrzega w pielgrzymujących Kościół tętniący życiem wiary.
-To jest piękny Kościół i żeby zobaczyć i żeby poczuć ten Kościół, to ja czekam cały rok. Sam kiedyś też chodziłem wielokrotnie na pielgrzymki, ale uważam, że dzisiaj to świadectwo, które dają pielgrzymi w tym właśnie czasie jest no niezbędne dla nich, dla każdego człowieka, każdego Polaka, ale też i tych, którzy przybywają do Polski i się trochę zadziwiają, że są ludzie w naszym kraju, którzy potrafią tak wyznawać swoją wiarę. W drodze czasami wiele godzin z wielkim trudem, ale to jest ich świadectwo umocnieniem nas wszystkich. Myślę, że pielgrzymki spinają Polskę. – mówił bp Lityński.
Duchowny podkreślił, że wspólne wędrowanie jest nie tylko manifestacją wiary, ale także istotną szkołą życia i wzajemnej pomocy, że miłość braterska, siostrzana realizuje się w praktyce.
Anna Przewoźnik