
Pielęgnowanie polskiej tradycji to dla nich fundament polskiej tożsamości, która nierozerwalnie związana jest z wiarą katolicką i oddaniem się Matce Bożej. Na Jasnej Górze trwa 4. Ogólnopolska Pielgrzymka Kół Gospodyń Wiejskich, gromadząc licznie gospodynie i gospodarzy z całej Polski.
Katarzyna Korus, prezes Polskiego Związku Kół Gospodyń Wiejskich, przypomniała, że przybywają do Matki Bożej jako do „Gospodyni Narodu”. Podkreśliła, że wynika to z zakorzenienia kultury polskiej w religijności. Zapewniła, że tych dwóch płaszczyzn nie da się rozerwać, wręcz przeciwnie, należy je pielęgnować.
Elżbieta Łągiewka, współorganizatorka, przypomniała, że co rok pielgrzymują w rocznicę odczytania Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego, które, choć odczytane zostały naszym babciom i prababciom, nadal są aktualne. Przypomniała również o 95. Rocznicy ustanowienia uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej – patronki naszej archidiecezji częstochowskiej.
Pielęgnowanie tradycji jako fundament tożsamości
Dla uczestników pielgrzymki dbałość o lokalne obyczaje to nie tylko hobby, ale i głęboka misja. Joanna Pałka z Koła nr 2 w Rzeszowie podkreślała, że jest to bezpośrednio związane z wiarą. Wyjaśniła, że stroje, rękodzieła i tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie są częścią naszej tożsamości, w którą „wpisana jest też miłość do Matki Bożej”.
Przemek Śliwa, sołtys i współzałożyciel Koła Gospodyń Wiejskich „Razem Lepiej” w Gruszowie Małym spędził wiele lat na emigracji. Jego pasja do folkloru i tradycji rozkwitła po powrocie do Ojczyzny. - Polska naprawdę jest pięknym krajem i warto to wszystko pokazywać i pielęgnować – przyznał zaznaczając jednocześnie, że innym krajom tego brakuje.
Dar bez „daty ważności”
Wśród licznych darów ołtarza, które gospodynie przyniosły przed jasnogórski szczyt, znalazło się coś wyjątkowego i… niezwykle trwałego. Joanna Wachowicz-Skwarka, znana jako „Słodka Skwarka”, reprezentująca Koła Gospodyń Wiejskich z powiatu zgierskiego, przygotowała ręcznie zdobiony piernik z wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus. Wypiek powstał na bazie naturalnego miodu i masła z jej przydomowej pasieki, według tradycyjnej receptury bez sody i proszku do pieczenia. Wyjaśniła, że piernik jest ciastem, które nie ma daty ważności i przez długo nadaje się do zjedzenia. – Dlatego właśnie pierniki były robione również na wojnę – dodała.
Matka Boża – Gospodyni naszych serc
Pielgrzymka na Jasną Górę to dla gospodyń przede wszystkim czas modlitwy i wdzięczności. Maryja jest dla nich Kimś niezwykle bliskim. Helena Pitrus, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich „Króliczanki” z Królika Polskiego, dała świadectwo codziennej więzi z Maryją: „Matka Boża w naszym życiu jest obecna na każdy dzień”. Z kolei Agnieszka Świdnicka i Teresa Ślęzak z Koła Gospodyń Wiejskich „Zagórzanki” z Zagórza przybyły na pielgrzymkę, by pochwalić się przed Maryją owocami swojej pracy: słodkimi wypiekami oraz tradycyjnym żurkiem i bigosem.
Koła ze „specjalizacją”
Koła prezentowały też swoje rękodzieła. Agnieszka Krawczyk i Zofia Krawczyk z Koła Gospodyń Wiejskich w Zalasiu przywiozły palmę wielkanocną. Ich koło, choć istnieje od 6. lat, znane jest już z wyrobu najpiękniejszych palem. Prezentowały także kwiaty z krepiny i tradycyjną kurpiowską wycinankę.
Krystyna Czuchra i Marta Kieraś z Koła Gospodyń „Dębskie Inspiracje” z Dąbia opowiadały natomiast, że ich koło słynie z tworzenia wieńcy dożynkowych. Z dumą podkreślał, że zazwyczaj każda miejscowość szykuje jeden taki wieniec, a u nich powstają aż trzy.
Tradycja w rękach najmłodszych
Na pielgrzymce nie zabrakło dzieci, które z dumą nosiły tradycyjne stroje. Ośmioletnie Nela i Maja z KGW w Gruszowie na pytanie o to, co najbardziej podoba im się w uczestnictwie w kole, z dziecięcą szczerością odpowiedziały: „korale!” oraz „stroje”. Z Koła Gospodyń z Rostoki przyjechał, ubrany w strój góralski, Filip. Do Matki Bożej przyniósł modlitwę o zdrowie dla mamy, rodzeństwa i o pomyślną naukę.
Tradycyjnie na Błoniach stały namioty, w których przedstawiciele Kół prezentować będą swoje umiejętności kulinarne i rękodzielnicze.
Maria Kopacka-Fornal