
- Możesz być misjonarzem przez to, co czynisz, w jaki sposób postępujesz czy dajesz piękny przykład odpowiedzialności i szacunku dla drugiego człowieka, który jest również współuczestnikiem tego samego ruchu drogowego. Nie jesteś sam! – powiedział na Jasnej Górze bp Janusz Ostrowski, członek Komisji do Spraw Misji przy Konferencji Episkopatu Polski, do uczestników 25. Pielgrzymki kierowców i wspierających misje (MIVA Polska).
Bp Ostrowski zwracając się do modlących się podczas Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej przypomniał, że zachowanie kierowcy jest odzwierciedleniem jego człowieczeństwa w życiu codziennym. Powiedział, że do bycia „misjonarzem” na drodze niezbędna jest pamięć o tym jaki jest cel życia człowieka, czyli życie wieczne z Bogiem. Upomniał też, że bez miłości nie da się osiągnąć tego celu. Pouczył, że wspomnianej miłości uczymy się od Matki Bożej. Przywołując dbałość kierowcy o samochód, wskazał, że taka sama dbałość potrzebna jest ludzkiemu sumieniu. Przypomniał, że egzamin uprawniający do jazdy zdaje się jeden raz w życiu, a egzamin ze „wstępu do nieba” zdaje się każdego dnia. Przypomniał też, że zadaniem misjonarzy jest nieść Ewangelię, a zadaniem każdego człowiek jest „nieść Chrystusa”, także na drodze.
Ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska powiedział, że to co jest prawdziwym światłem kierowców to ich postawa, na którą składa się przestrzeganie zasad podyktowane dbałością o bezpieczeństwo. Przy okazji jubileuszowej pielgrzymki wspomniał o początkach MIVA Polska, kiedy poziom bezpieczeństwa na drogach był o wiele niższy i dochodziło do większej liczby wypadków. Podkreślił, że dzisiaj te statystyki wyglądają o wiele lepiej, a jest to wynikiem działań wielu ludzi. - Nie zapominajmy, że nad tym wszystkim jest Pan Bóg – zaznaczył. Przypomniał też o działaniach MIVA Polska na rzecz misji; wsparcie nie tylko dla tych, którzy ewangelizują, ale także dla edukacji czy pomocy medycznej.
Wśród dotychczasowej pomocy jaką MIVA Polska zaniosła potrzebującym są między innymi budowy kościołów i szkół. Organizacja zebrała też środki na zakup 880 samochodów, 395 motocykli, 3527 rowerów, a także traktory, quady, silniki, łodzie, ambulanse, skutery, busy, a nawet konie, riksze, skutery, moto-taczkę, Tuc-Tuc, motolotnię i prawie 2,5 tysiąca wózków inwalidzkich. Do listy dopisać można także autobus szkolny, mini kombajn i małą koparko-ładowarkę.
O. Stanisław Kazek, oblat Maryi Niepokalanej, misjonarz z Madagaskaru potwierdził słowa ks. Kraśnickiego. Przyznał, że sam osobiście wykorzystuje pojazdy dostarczone przez MIVA Polska podczas swojej posługi. Zakonnik posługuje w diecezji Morondava, w misji Befasy, tłumaczonej jako „dużo piasku”, na zachodzie Madagaskaru. Potrzebuje sprawnie przemieszczać się pomiędzy dziesięcioma kaplicami i ośmioma szkołami. Samochód, który wykorzystuję w tym celu służ również do transportu przyborów i mebli szkolnych, żywności do szkolnej kantyny, gdzie dzieci mogą zjeść obiad, a także do transportu leków do przychodni czy przewożenia chorych do szpitala.
Po Mszy św., a przed rozpoczęciem Drogi Krzyżowej miało miejsce tradycyjne święcenie pojazdów. Dokonał go bp Janusz Ostrowski stojąc „na pace” samochodu ufundowanego przez MIVA Polska.
MIVA Polska to organizacja na rzecz misyjnych środków transportu. Jej celem jest pomoc misjonarzom w zdobywaniu i zakupie środków transportu. Zajmuje się również promocją dzieła misyjnego Kościoła i pracy polskich misjonarzy wspiera działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach propagując model kierowcy – chrześcijanina.
Maria Kopacka-Fornal



