
14. Ogólnopolska Pielgrzymka Żywego Różańca na Jasnej Górze zakończyła się Mszą św., Której przewodniczył Nuncjusz Apostolski w Polsce, abp Antonio Guido Filipazzi. Pielgrzymkę poprzedził 3. Ogólnopolski Kongres Różańcowy poświęcony rocznicy dwustu lecia kół różańcowych zapoczątkowanych przez bł. Paulinę Jaricot.
Zwracając się do zgromadzonych abp Filipazzi zauważył, że obecność podczas obchodów dwusetnej rocznicy przedstawiciela Ojca Świętego w Polsce jest symboliczna, ponieważ przypomina o wsparciu jakiego udzielił dziełu Żywego Różańca ówczesny Nuncjusz Apostolski we Francji, Luigi Lambruschini.
Podkreślił, że dzisiejsza uroczystość jest przede wszystkim dziękczynieniem za modlitwę i dzieła bł. Pauliny Jaricot, a także wszystkich, którzy na przestrzeni lat włączali i włączają się w tę modlitwę pozostając bezimiennymi dla świata, lecz nie dla Boga.
Jako najlepszy dowód wdzięczności dla nich wszystkich Nuncjusz Apostolski wskazał Eucharystię. - Różaniec nigdy nie oddala od Eucharystii; przeciwnie – prowadzi do niej coraz głębiej – powiedział. Przypomniał jednocześnie ostatnią pielgrzymkę Ojca Świętego do sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Pompejach, gdzie papież Leon XIV mówił o związku Różańca z Eucharystią.
Przedstawiciel Ojca Świętego podkreślił też, że modląc się na Różańcu możemy zgłębiać życie Chrystusa przez pryzmat serca Jego Matki. - W różańcu rozważamy Chrystusa, w Eucharystii zaś przyjmujemy Go realnie obecnego. Dlatego autentyczny różaniec zawsze prowadzi do bardziej intensywnego życia eucharystycznego: do uczestnictwa we Mszy Świętej przeżywanej z wiarą, do adoracji, częstej spowiedzi i Komunii Świętej przyjmowanej jako prawdziwe spotkanie z Panem – wyjaśnił.
Przywołał także postać bł. Pauliny Jaricot, która tę rzeczywistość rozumiała bardzo dobrze. Zachęcał też do modlitwy o życie Eucharystią, a także o wytrwałość w modlitwie. Wytrwałość tę wskazał jako klucz do bycia wiernym swojemu życiowemu powołaniu, stawiając go w kontrze do dzisiejszych postaw hołdujących zmienności i nietrwałości, które w szczególności stają się udziałem młodego pokolenia.
- Prośmy więc Pana przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny, aby Żywy Różaniec trwał i rozwijał się dzięki wierności i wytrwałości swoich członków. Niech uczy wytrwałości w każdej sytuacji życiowej i wyprasza wszystkim, zwłaszcza młodym, łaskę świętej wierności – powiedział Nuncjusz Apostolski w Polsce.
Zawierzył Maryi drogę Żywego Różańca w Polsce i na świecie, jego teraźniejszość i przyszłość, by ta modlitwa prowadziła ludzi do Jezusa.
Pielgrzymów zgromadzonych na jasnogórskich Błoniach przywitał przeor klasztoru, o. Grzegorz Prus. Przypomniał jak aktualne pozostają Jasnogórskie Ślubu Narodu, których 70. rocznicę obchodzimy w tym roku. Dziękował też pielgrzymom za ich wytrwałą modlitwę różańcową, a także za liczną obecność na pielgrzymce, która również jest świadectwem dla innych.
Beata Kempa, doradca prezydenta, odczytała także lista Prezydenta RP, Karola Nawrockiego skierowany do zgromadzonych osób.
Pielgrzymkę poprzedzał 3. Ogólnopolski Kongres Różańcowy. Jego uczestnicy w szczególny sposób wspominali postać błogosławionej, która żyjąc w dziewiętnastowiecznej Francji rozpropagowała Koła Różańcowe.
- Zakłada tak zwane „piętnastki” – powiedział ks. Jacek Gancarek, krajowy moderator Żywego Różańca. Wyjaśnił też, że matka Żywego Różańca po widzeniu pana Jezusa przekonana była, że odmawiając dziesiątkę różańca i pozostają w łączności z Kołem Żywego Różańca, można otrzymać łaski, które spływają na odmawiających cały różaniec. - I to na tym polega właśnie fenomen tej modlitwy – powiedział.
- Głównie mówimy o jej dziełach, czyli Papieskich Dziełach Misyjnych i Żywym Różańcu, ale zostawiła nam też świadectwo swojego życia – powiedziała s. Emanuela Stachurska, Sekretarz Zarządu Żywego Różańca, Sekretarz miesięcznika „Różaniec”.
Siostra wyjaśniła, że Paulina Jaricot wszystkie sytuacje w swoim życiu łączyła z Panem Jezusem. S. Emanuela zauważyła, że dzieło, które przetrwało dwieście lat musi być miłe Bogu. Jednocześnie podkreśliła, że niedawno beatyfikowana Paulina Jaricot jest zadana nam na obecne czasy, byśmy ją naśladowali.
Podkreśliła tez bardzo mocno istotę wspólnoty, która daje możliwość wzajemnego troszczenia się o siebie. Zachęcała do zgłębiania życiorysu matki Kół Różańcowych, a także do pytania siebie samych – czego oczekuje od nas Bóg, od każdego indywidualnie.
Elżbieta Wieczorek i Maria Zyglewska przyjechały z dekanatu włodawskiego w diecezji siedleckiej. Z radością opowiadały o peregrynacji relikwii bł. Pauliny Jaricot w ich diecezji. Wyraziły jednak też i smutek z powodu co raz mniejszej liczby młodych, którzy by chcieli podejmować się zobowiązania codziennej modlitwy, także różańcowej.
Pani Wanda z dumą podkreślała swój wiek; ma 82 lata i nadal pielgrzymuje na Jasną Górę. Przyznała, że obecna sytuacja w naszym kraju przypomina nastroje w państwie, jakie towarzyszyły propagatorce Kół Różańcowych. Z uśmiechem powiedziała jednak, że Polacy są „przekorni” i jeśli nie pozwala im się czegoś robić, to będą to robić. Pani Wanda także podkreśliła jak istotne jest świadectwo osób w otoczeniu; jeśli widzimy innych modlących się, jest to zachęta, by samemu się modlić. Przyznała, że nie lubi „pustych przebiegów”, dlatego na różańcu modli się podczas każdej podróży.
Dziś w Polsce Koła Żywego Różańca „żyją” niemal w każdej parafii zrzeszając miliony osób. Każde Koło liczy 20 osób. Każda osoba codziennie modli się dziesiątką różańca, a dzięki łączności w modlitwie, każdego dnia odmawiany jest cały różaniec.
Maria Kopacka-Fornal







