
- Celem rekolekcji jest zrobienie miejsca dla Pana Jezusa – powiedział prowadzący nauki ks. Stanisław Witkowski, saletyn. Na Jasnej Górze trwają rekolekcje dla ojców i braci paulinów, którzy tu posługują oraz w innych paulińskich klasztorach. Nauki te to wydarzenie wewnętrzne, a przybywający na nie paulini mogą przyjechać, jak sami określają: „jak do Mamy”.
Rekolekcjonista podkreślił, że im bardziej kapłani pozwalają Chrystusowi działać w ich życiu, tym sami stają się skuteczni w posłudze. Zafascynowany słowami śp. Kard. Franciszka Macharskiego, który zachęcał, by przepraszać Boga za bycie „za bardzo”, przyznał, że kapłani w swoim sakramencie dojrzewają do bycia Bożym narzędziem. Przypomniał, że pozostawanie nieznanym i niewidzialnym dla świata, jedynie dla Boga, było pragnieniem wielu świętych. Ks. Witkowski przypomina też jak ważna jest modlitwa świeckich. Zachęcał do modlitwy za księży i zakonników, a w szczególności za młodych, by nie bali się pójść za Jezusem Chrystusem.
- Potrzeba nam, żebyśmy mieli czas na kontemplację. Na zatrzymanie się i napełnienie – powiedział o. Karol Sudoł z Wągrowca. Paulin przypomniał, że jako zakon kontemplacyjno-czynny, zakonnicy podejmują wiele zadań duszpasterskich w miejscach posługi. O. Karol głosi w niedziele Słowo Boże, głosi też rekolekcje. Uczy w szkole, a praca z dziećmi i młodzieżą wymaga zaangażowania w towarzyszenie im; jako przykład podał organizowany ostatnio we współpracy z rodzicami, Bal Wszystkich Świętych. Zakonnik zauważył, że posługi te wymagają zaangażowania, a to z kolei tworzy w nim głód „drugiej części” zakonnego zobowiązania, czyli kontemplacji. - Nie chodzi o to tylko, że my mamy głosić Słowo Boże, ale przede wszystkim codziennie tym Słowem żyć – podkreślił. Wyznał, że ojcowie i bracia paulini także potrzebują możliwości „zatrzymania”, by być „sam na sam z Bogiem”, jak głosi ich dewiza. Rekolekcje są w jego opinii świetną ku temu okazją.
Dla o. Vladimira Bartko ze Słowacji duże znaczenie ma doświadczenie wspólnoty. Jak wyjaśnił, w miejscu, gdzie posługuje, jest tylko trzech ojców. – Nasza wspólnota jest piękna, ale mała – wyjaśnił, uśmiechając się. Jak przyznał, będąc tu, na Jasnej Górze, czuje jedność w modlitwie wraz ze współbraćmi. Jeszcze jako młody chłopak słyszał wiele opowieści wiernych, którzy każdego roku wyruszają z jego parafii na pieszą pielgrzymkę. – Zawsze dzielili się swoimi doświadczeniami, a owoce ich pielgrzymowania widoczne były przez cały rok – przyznał.
Zwyczajowo rekolekcje paulińskie trwają 6 dni; nauki głoszone są od poniedziałku do soboty. To czas skupienia i chwila wytchnienia i spotkania ze współbraćmi pozwalająca na umacnianie wspólnoty.
Maria Kopacka-Fornal