
Blisko 1800 maturzystów z 27 szkół średnich diecezji zamojsko-lubaczowskiej przybyło na Jasną Górę. Młodzi modlą się o światło Ducha Świętego na czas egzaminów dojrzałości oraz o mądrość w podejmowaniu kluczowych decyzji życiowych. 35. diecezjalnej pielgrzymce młodych z Zamojszczyzny towarzyszy hasło roku duszpasterskiego w Polsce „Uczniowie – Misjonarze”. Modli się z nimi biskup Mariusz Leszczyński.
Biskup pomocniczy diec. zamojsko-lubaczowskiej podkreślił, że młodzi potrzebują, aby dorośli i duszpasterze przy nich byli. Zauważył, że żyjemy w czasach, w których rolę autorytetów przejęły smartfony i wirtualny świat, a młodzi potrzebują realnych wzorców, takich jak bł. Carlo Acutis, który choć sam używał Internetu, to potrafił uczynić z niego narzędzie ewangelizacji. - To jest takie wywoławcze hasło dla maturzystów, żeby byli też takimi ewangelizatorami jak bł. Acutis, który miał też komórkę w ręce, ale wiedział do czego ona służy. On ją wykorzystywał jako narzędzie do ewangelizacji, do mówienia o Bogu i myślę, że to jest jakaś szansa dla młodych, żeby też te narzędzia wykorzystywali w dobrym celu – mówił biskup Mariusz Leszczyński. Zauważył, że pielgrzymuje z młodymi na Jasną Górę, aby w ich życiu dokonywały się cuda, może w postaci jakiejś przemiany czy jakiegoś ukierunkowania w życiu. - Mamy tyle skarbów: wiarę, kulturę, wartości narodowe, ojczyste, Boże i pragniemy, żeby to wszystko młodemu pokoleniu przekazać i cieszę się, że dzisiaj modlę się z nimi na Jasnej Górze – powiedział bp Leszczyński.
- Matura ma dla mnie wielkie znaczenie, ponieważ definiuje moją karierę zawodową. Choć uczę się w technikum na kierunku technik-programista, planuję pójść na medycynę. Interesuje mnie biologia i chemia, a przy okazji jest to forma pomocy ludziom - powiedział Miłosz Sarzyński, uczeń Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej w Biłgoraju. Maturzysta zwrócił uwagę, że w Kościele odnalazł prawdę, poznał miłość od bliźnich i Jezusa Chrystusa. - Moje głębsze doświadczenie wiary wzięło się z Oazy oraz od kolegów z klasy, którzy mnie do tego zachęcili. To zaszczepiło we mnie iskrę wiary - mówił.
Michał Kopiec, uczeń IV klasy Liceum Ogólnokształcącego w Tomaszowie Lubelskim zauważył, że pielgrzymka ma dla niego ważne znaczenie, ponieważ podczas niej rozeznaje swoją życiową drogę. Maturzysta podkreślił, że on i jego mama mają nabożeństwo do św. Jana Pawła II. - Mam bardzo duży sentyment do św. Jana Pawła II. Za jego wstawiennictwem modliła się moja mama i wyjednała bardzo duże łaski dla niej oraz dla mnie. Papież był wielkim Polakiem, który w pełni poświęcił się Bogu i Maryi - dzielił się swoim świadectwem uczeń.
Antoni Bujak z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju zauważył, że młodzi przyjechali się nie tylko pomodlić w intencjach zdanej matury, ale jest to też taka nieprzerwana tradycja, że każdego roku maturzyści z diec. zamojsko-lubaczowski przyjeżdżają na Jasną Górę. Dodał, że w domu został wychowany w wartościach chrześcijańskich, dlatego Kościół jest mu bliski. Uczeń zapewnił, że w dorosłym życiu chce pielęgnować wartości katolickie.
- Młodzież przyjechała w sobotę, w dzień wolny od szkoły, ponieważ wiedzieli, czego chcą, po co jadą i gdzie jadą. Nawet uczniowie niechodzący na religię pytali kolegów, czy mogą zabrać się z nimi na Jasną Górę, by pomodlić się w intencji swojej przyszłości. Przypominają mi się słowa Ewangelii o budowaniu domu na skale. Przyjazd tutaj i zawierzenie Bogu to nakładanie mocnego fundamentu pod dorosłe życie - podkreślił ks. Piotr Brodziak. Dyrektor Wydziału Nauki i Wychowania Katolickiego Kurii Diecezjalnej w Zamościu dodał, że w diec. zamojsko-lubaczowskiej w szkołach podstawowych na lekcje religii uczęszcza praktycznie 90% dzieci, a w szkołach ponadpodstawowych jest to ponad 80%. - Chciałbym życzyć młodym, aby wyjechali z Jasnej Góry z zaufaniem i przekonaniem, że jeżeli Bóg będzie na pierwszym miejscu, to wszystko będzie na swoim miejscu - mówił ks. Brodziak.
Maturzyści diec. zamojsko-lubaczowskiej zakończą pielgrzymkę Apelem Jasnogórskim.
Maria Bareła-Gawenda