
Z modlitwą za zmarłych sportowców, trenerów i działaczy regionu częstochowskiego na Jasną Górę na zaproszenie Regionalnego Komitetu Olimpijskiego przybyli przedstawiciele klubów i związków sportowych.
- Co roku jesteśmy na Jasnej Górze, w Duchowej Stolicy Polski, by wspomnieć tych, którzy dawali nam radość i wiele wzruszeń, i za tych, którzy wspierali sport – mówił Janusz Danek, wiceprezes Regionalnej Rady Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Częstochowie. - U każdego sportowca wiara jest najważniejsza. Intencji jest bardzo wiele, wymieniamy z imienia tu wszystkich, a jest już ponad pięćset osób. Pamiętamy, o tych sportowcach, którzy odeszli dawniej ale i w tym roku. Modlimy się chociażby za Irenę Szewińską, Arkadiusza Gołasia, Jerzego Kuleja pochodzącego z Częstochowy, Henryka Średnickiego, wielkiego boksera. Szczególnie też wspominamy tych, którzy odeszli w tym roku, jak trenera Jerzego Raganiewicza, Grzegorza Lipowskiego, działacza, byłego wojewodę częstochowskiego – wymieniał wiceprezes Regionalnej Rady Polskiego Komitetu Olimpijskiego dodając, że cała inicjatywa stanowi wyraz szacunku dla lokalnego dziedzictwa sportowego oraz budowania trwałych więzi międzyludzkich.
Głównym punktem spotkania była Msza św. Eucharystii przed Cudownym Obrazem przewodniczył związany z duszpasterstwem sportowców ks. prał. Jarosław Sroka.
- Już od ponad dwudziestu lat odprawiam tę Eucharystię tutaj na Jasnej Górze w intencji wszystkich trenerów, działaczy sportowych i oczywiście zawodników regionu częstochowskiego. Tych sportowców, działaczy przybywa nam każdego roku. A Msza św. jest dla nas bardzo ważna. To jest ten czas, kiedy się modlimy, kiedy wspominamy naszych bliskich. Poza tym to pokazuje nam, że jesteśmy jedną wielką rodziną sportową - mówił ks. Sroka. Zwrócił uwagę, że wielu sportowców związanych z Częstochową nie spoczywa w tym mieście, a jednak ta modlitwa za nich trwa.
- Najważniejsza jest właśnie ta pamięć i modlitwa za dusze. Przez cały rok środowisko sportowe robi to, co do niego należy, a ten czas jest czasem zamyślenia i refleksji nad naszą przemijalnością. Dobrze, że spotykamy się u Matki Bożej, żeby nie tylko przypomnieć sobie te wybitne postacie naszych sportowców, ale przede wszystkim my, jako ludzie wierzący, przychodzimy tutaj, żeby prosić dobrego Boga o wieczne zbawienie dla nich – mówił kapłan. - Nie zawsze wszystko zdążymy powiedzieć drugiemu człowiekowi za życia. I później ten czas kiedy już odeszli, jest też takim czasem, żeby powiedzieć im dobre słowo i pomodlić się za nich – podkreślał ks. Jarosław Sroka.
Co roku w modlitwie uczestniczą przedstawiciele klubów, olimpijczycy, młodzi zawodnicy, działacze i sympatycy sportu, niosąc sztandary swoich organizacji i barwy, które przez dekady tworzyły historię lokalnego sportu.
Doroczną modlitwę przed Uroczystością Wszystkich Świętych organizuje Regionalny Komitet Olimpijski w Częstochowie.
Anna Przewoźnik