
W listopadzie jest tak, że pamiętamy o naszych zmarłych. I to raczej zdecydowana większość społeczeństwa. Już nieco mniej ma świadomość możliwości uzyskiwania odpustów. A jak przychodzi do konkretów – czy odpust zupełny czy cząstkowy i jakie warunki trzeba spełnić – no to wtedy już sprawy nie są tak oczywiste. Ściąga poniższa ułatwić ma orientację: który, kiedy i jak, odpust uzyskać można.
Czym jest odpust
Odpust to łaska, która pozwala nam uniknąć konsekwencji wszystkich grzechów.
Czym się różni odpust od spowiedzi
Najprościej mówiąc: ważniejsza jest spowiedź! Do spowiedzi idziemy, żeby uzyskać przebaczenie za to, co się „nabroiło”, czyli jako skruszone dziecko przepraszamy Ojca, a On nam wybacza. Odpust (zupełny) jest jak oddech ulgi dla krnąbrnego dziecka – uniknie konsekwencji za swoje „brojenie”. Wtedy zostaje zero, nic – żadnych skutków grzechu. Ale żeby nie było tak kolorowo, to nie działa jak korektor dla lekkoducha; nie można żyć, i teraz fajne słowo – hulaszczo, i co jakiś czas uzyskać sobie odpust i liczyć, że wszystko będzie „ok”, bo winy i kary odpuszczone. To nie jest materia do nadużyć.
Pułapka
Z odpustami jest tak, że opierają się na wierze i modlitwie – to nie magiczne „pyk, pyk”, które jak trójpalczasta łapa maszyny do losowania pluszaków wyciąga dusze z czyśćca. Nie cofajmy się do średniowiecza, kiedy przebiegli spryciarze handlowali odpustami… Królicza łapka potarta o lewy rękaw koszuli świętego „Ktośtama” nie zadziała. Odpust to wyproszenie u Boga szczególnej łaski za wstawiennictwem całego Kościoła.
Zupełny czy cząstkowy
Zupełny, czyli, że uzyskujemy odpuszczenie wszystkich kar, ale po spełnieniu konkretnych wymogów. Cząstkowy jest trochę jak „nagroda pocieszenia” – fajnie, że próbujesz, nie wyszło do końca, nie wszystkie wymogi wypełniłeś, ale starałeś się, więc część kar będzie odpuszczona. „Bonusem” jest to, że im większa pobożność w spełnianiu wszystkich wymogów, tym więcej łaski się otrzymuje.
Kiedy można uzyskać odpust
Ogólnie odpust zupełny uzyskać można codziennie - jeden raz każdego dnia, no chyba, że ktoś akurat umiera, to może nawet dwa razy. Są też takie dni, kiedy odpusty uzyskiwać możemy JEDYNIE ZA DUSZE w czyśćcu cierpiące. Takim czasem są pierwsze dni listopada (od 1 do 8).
Co trzeba zrobić
Po pierwsze, nie mieć przywiązania do grzechu – i na tym już wielu się rozbija… Co to znaczy? Najprościej być zaraz po spowiedzi, ale nie zawsze się tak da… Trzeba mieć w sobie pragnienie i czujność, by odrzucać od siebie wszystko, co prowadzi do grzechu, nawet lekkiego. Czyli jeśli jakaś sytuacja może spowodować, że zgrzeszę, to biorę nogi za pas i zwiewam w drugą stronę, bo nie chcę w żaden sposób do grzechu się przywiązać.
Po drugie, trzeba być w stanie łaski uświęcającej.
Po trzecie, trzeba przyjąć Komunię Świętą. I tu ciekawostka – to nie musi być podczas Mszy św. – samo przyjęcie Komunii jest ok.
Po czwarte, pomodlić się w intencji papieża – a znaczy to NIE za papieża! Papież na koniec roku wyznacza 12 intencji, po jednej na każdy miesiąc następnego roku. W danym miesiącu trzeba modlić się w intencji wyznaczonej na ten miesiąc. Może to być dowolna modlitwa, można też modlić się swoimi słowami.
Po piąte – wypełnić jeszcze JEDNO dzieło odpustem obdarzone. W listopadzie skupmy się na dwóch: albo w Dzień Zaduszny przyjść do kościoła lub kaplicy i odmówić "Ojcze nasz" i "Wierzę w Boga", albo, w dniach od 1 do 8 listopada, przyjść na cmentarz i pomodlić się.
Dla kogo są odpusty
Zasadniczo – dla wszystkich, ale doprecyzować można… Odpusty uzyskujemy dla siebie, pamiętając, że jest to łaska a nie „magiczna gumka-wymazywaczka”. Można też uzyskiwać odpusty za zmarłych, którzy „piorą” swoje dusze w czyśćcowej pralni. NIE można natomiast uzyskać odpustu za osobę żyjącą (jak żyje, to niech sama się postara, ni nie…?).
Co jest najważniejsze
Najważniejszą sprawą jest to, że starając się o odpusty, zwracamy się do Boga – doskonałej Miłości i doskonałego Przebaczenia, więc tak naprawdę liczy się to, co mamy w sercach (a przypomnę, że ON czytać serca umie). Nasze działania są ludzkie i po ludzku nieporadne i ograniczone, ale suma summarum Bóg i tak wyciągnie z tego tyle dobra, ile nam się nie śniło.
Maria Kopacka-Fornal